Justice4Poland

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

„W każdym polskim mieście, na każdej ulicy, będzie kamień z tego muru, a na nim gwiazda Dawida…”


„My, Żydzi polscy”

 

10 lipca 2016 r. z okazji 75. miesięcznicy smoleńskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński o potrzebie wznoszenia pomników upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim powiedział: „Pomnik Lecha Kaczyńskiego tutaj stanie, bo był wielkim prezydentem i człowiekiem, który prowadził Polskę we właściwym kierunku. Będzie i pomnik wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej tu, niedaleko stąd. I jestem przekonany, że takich pomników będzie wiele, w całym naszym kraju, w całej Polsce” (http://www.tvn24.pl). Sytuacja z pomnikami Lecha Kaczyńskiego jest trochę podobna do dzieła Juliana Tuwima „My, Żydzi polscy”.

Julian Tuwim. Pomnik z brązu pod Urzędem Miasta Łódż. Fot. Dariusz Kulesza/AG

„My, Żydzi polscy” to jedno z ostatnich dzieł w dorobku Juliana Tuwima. Poemat został napisany na emigracji w Londynie, w 1944 roku. Opublikowała go tamtejsza gazeta „Nowa Polska” redagowana przez Antoniego Słonimskiego. Dzieło dedykowane jest matce Tuwima, która zginęła w warszawskim getcie. Tekst nie został nigdy opublikowany. Poniżej fragment:

„Na opaskach, Jakie nosiliście w ghetcie, wymalowana była gwiazda Dawida. Wierzę w taką przyszłą Polskę, w której ta gwiazda, ta z opasek, stanie się jednym z najwyższych odznaczeń, udzielanych najwaleczniejszym żołnierzom i oficerom polskim. Będą ją oni z dumą nosili na piersi obok dawnego Virtuti Militari. Będzie i Krzyż Ghetta – nazwa głęboko symboliczna. Będzie Order Żółtej Łaty – zaszczytniejszy niż niejedno dotychczasowe świecidło. I będzie w Warszawie, i w każdym innym mieście polskim, pozostawiony, utrwalony i konserwowany jakiś fragment ghetta w niezmienionej postaci, tak jak go zastaniemy, w całej zgrozie zgliszcz i zniszczenia. Otoczymy ten zabytek hańby naszych wrogów, a chwały naszych umęczonych bohaterów łańcuchami, odlanymi ze zdobytych hitlerowskich armat, i świeże, żywe kwiaty będziemy co dzień wplatać między żelazne ogniwa, aby po wieczne czasy świeża i żywa pozostała pamięć przyszłych pokoleń o zmasakrowanym narodzie, i na znak, że zawsze żywy i świeży jest nasz ból po nim” (Julian Tuwim „My, Żydzi polscy”, 1944, sierpień, Londyn. Za: http://www.polish-jewish-heritage.org/pol/RYTM_Julian_Tuwim.htm).

Gołda Tencer z Szymonem Szurmiejem w 1993 r. wyreżyserowała: „My, Żydzi polscy” J. Tuwima. Teatr Żydowski przyjechał ze sztuką do Wałbrzycha. Przedstawienie odbyło się w Teatrze Lalek. Wejście było za zaproszeniami. Kolega otrzymał dwa od KPN. Od początku panowała psychoza strachu, powodowana rzekomym antysemityzmem Polaków. Teatr i dojście do niego obstawione było policją. Dużo policji i dużo samochodów policyjnych. Sala wypełniona po brzegi. W środku również policjanci. Były również uczennice z liceum Niepokalanek. W pierwszych rzędach władze Wałbrzycha: prezydent Zdzisław Grzymajło (prezydent 1991–1994) i wojewoda wałbrzyski Jerzy Świteńki (w latach 1990–1993 sprawował urząd wojewody wałbrzyskiego). Krótkie powitanie wygłosił wojewoda. Gasną światła, kurtyna w górę. Na scenie snuje i kłębi się mgła. W niej pojawia się Żyd w chałacie, a za nim trumny, świecznik siedmioramienny, i tańczące duchy. Cisza na sali, widzowie jakby uśpieni, i nagle Żyd na scenie wskazuje palcem na środek sali i donośnym głosem zawołał: „Ty, nacjonalisto polski, przez ciebie rzeka Wisła żydowską krwią spłynęła” (cytat z pamięci). Ciarki przeszły po mym ciele. Następnie nawiązał do najwyższych polskich odznaczeń, takich jak między innymi Virtuti Militari. Nazwał je świecidełkami, i jako takie zostaną wyrzucone na śmietnik. Powiedział: „Nie będzie już świecidełek, każdy Polak będzie nosił na szyi gwiazdę Dawida” (cytat z pamięci). Mówiąc o zagładzie Żydów podczas II wojny światowej nawiązał do murów ghetta. Powiedział: „W każdym polskim mieście, na każdej ulicy, będzie kamień z tego muru, a na nim gwiazda Dawida, i każdy przechodzący Polak odda pokłon gwieździe Dawida na kamieniu” (cytat z pamięci). Mieliśmy już dość i opuściliśmy salę.

 

 

Szokujący artykuł

 

Konstanty Gebert z Gazety Wyborczej. Fot. wikipedia.org

Wszystko wskazuje na to, że wizja J. Tuwima się spełnia. Polska po 1989 r. jest judaizowana. Henryk Pająk w książce „A naród śpi” zamieścił artykuł Konstantego Geberta vel Dawida Warszawskiego, który ukazał się w miesięczniku amerykańskim „Moment” w 1998 r. pod tytułem „By 2050 Poland will become an economic powerhous with Polish Jews as it driving force” („Przed 2050 rokiem Polska będzie ekonomiczną potęgą z polskim Żydami jako siłą napędową”). Oto fragment:

„Z perspektywy czasu wszystko wydaje się tak oczywiste, iż zastanawia niemożność zauważenia kierunków zmian przez świadków wydarzeń końca XX w. Już ponowne pojawienie się polskiego żydostwa w ostatnim ćwierćwieczu obecnego stulecia, powinno stanowić wskazówkę co do kierunku zachodzących wydarzeń. Pomimo shoah, powojennych pogromów, pół wieku komunizmu i chaotycznej demokracji, wyłaniającej się z bałaganu skorumpowanego systemu, polscy Żydzi przetrwali. Gdy tylko stało się to bezpieczne, dzieci i wnuki tych, którzy powodowani złudzeniem bądź pod przymusem, porzucili swą żydowskość, odnaleźli drogę powrotna do żydowskich instytucji. Jedni przystąpili do Synagogi, inni nagle zakładali świeckie stowarzyszenia. Wszyscy współpracowali w celu ponownego zorganizowania przedszkoli, szkół i programów młodzieżowych.

Do roku 2000 Polska będzie miała społeczność żydowską liczącą około 30 tys., sześć razy większą niż w 1989 r., kiedy to żydowskie odrodzenie rozpoczęło się na serio. Demograficzne wyzwanie zakończyło się sukcesem i społeczność ta poczęła wzrastać, aczkolwiek w wolniejszym bardziej naturalnym tempie. Polityczne wyzwanie okazało się wykonalne. W swojej determinacji przystąpienia do Unii Europejskiej i wyzbycia się przekonań politycznych, które czyniły naród polski zakładnikiem historii przez 2000 lat, młodzi Polacy porzucili zarówno złe, jak i dobre tradycje. Wolą uczyć się niemieckiego niż historii wojen z Niemcami. Uczą się raczej programowania komputerowego niż mętnych teorii spiskowych. Antysemityzm został zmarginalizowany do księżycowych peryferii. Zarazem całe połaci tożsamości narodowej i tradycji zostały zapomniane. „Bardzo niepatriotycznie” – mówią polscy Żydzi z dezaprobatą. Jak tylko polscy Żydzi zakończą odbudowę swojej tożsamości i instytucji, rozpoczną program specjalny mający na celu zachowanie polskiej tradycji. W roku 2100 żydowscy profesorowie zdominują wydziały polskiej historii na uniwersytetach (już zdominowali! – H. P.).

Kiedy Polska ostatecznie przystąpi do Unii Europejskiej, doprowadzi to do odkrycia sojuszników poza Polską. Pokolenia polskich Żydów, które uciekły z kraju i odbudowały swoje życie gdzie indziej na kontynencie (w Europie), wychowały swoje dzieci w nostalgii do starego kraju, kraju płaczących wierzb, szarżującej kawalerii, wódki i Fryderyka Chopina. Polskie lobby żydowskie wzrośnie w siłę powiązaną z zadziwiającym rozwojem polskiej gospodarki, pomagając w stworzeniu polskiego cudu gospodarczego. W połowie przyszłego wieku Polska stanie się kontynentalną potęgą gospodarczą, a polscy Żydzi, w całej Europie, będą jej siłą przewodnią.

(…) Izrael od dłuższego czasu wściekły na Europę Środkową za jej manifestacyjny brak sympatii syjonistycznych, przyłączy się do Amerykanów. Potomkowie polskich Żydów w Ameryce i w Europie Środkowej będą negocjować zawieszenie broni z polskimi Żydami. Celem uhonorowania roli żydostwa środkowoeuropejskiego w dziele wspomagania integracji kontynentu – nade wszystko to Żydom będzie łatwiej zaprzysiąc lojalność wobec Europy, niż mogliby to uczynić inni obywatele z państw narodowych – rząd Unii Europejskiej w Brukseli nagrodzi barona de Rothschilda pierwszym wyróżnieniem dla polskiego Żyda”.

Kłamstwa Konstantego Geberta powtórzył George Friedman, amerykański politolog węgiersko-żydowskiego pochodzenia, dla naTemat.pl: „Za 20 lat Polska będzie potęgą, a Niemcy nie. Jest założycielem i dyrektorem generalnym globalnej, geopolitycznej agencji wywiadowczej Stratfor, która doradza różnym siłom zbrojnym na całym świecie, oraz autorem licznych publikacji dotyczących prognoz politycznych na całym świecie.

7 czerwca 2014 Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl powiedział: „Bardzo potężne siły dążą do tego, żeby Polska nie była tym, czym mogłaby być. Trzeba się temu przeciwstawić”.

 

Ogłupiano nas hasłami:

Lech Wałęsa podczas zjazdu „Solidarności” we wrześniu 1981 powiedział: Mimo że nigdy nie byłem w Japonii, rzuciłem: „zbudujemy w Polsce drugą Japonię!”.

Lider Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, 19 grudnia 2007 r. przekonywał w kampanii wyborczej, że polska gospodarka może przeżyć cud na miarę irlandzkiego „tygrysa celtyckiego”. Przekonywał: „Irlandia może być także tutaj, tylko musimy przyjąć irlandzkie reguły.

W wywiadzie udzielonym 8 czerwca 2014 r. dla wPolityce.pl Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział: „Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja”. I chyba ta wypowiedź jest bliższa prawdy. Zmierzamy ku cywilizacji turańskiej.

 

 

„Polska kontynentalną potęgą gospodarczą…”

 

Konstant Gebert vel Dawid Warszawski w swoich chorych wizjach pisze, że „w połowie przyszłego wieku Polska stanie się kontynentalną potęgą gospodarczą, a polscy Żydzi, w całej Europie, będą jej siłą przewodnią”.

Oto cud gospodarczy:

ONZ, New York – 3.X.2011 – George Soros i Jeffrey Sachs. Fot. MG

Reformy przeprowadzone w 1990 r. przez Leszka Balcerowicza, ekonomisty ze Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie, nie miały nic wspólnego z ekonomią. Było to niszczenie potencjału przemysłowego Polski i doprowadzenie milionów Polaków do skrajnej nędzy. Program Balcerowicza polegał głównie na podporządkowywaniu polskiej gospodarki zaleceniom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i radom harwardzkiego profesora Jeffrey’a Sachsa, oraz radom George Sorosa. „Terapia szokowa” zastosowana przez Sorosa, Sachsa i Balcerowicza była oszustwem, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali 4 czerwca 1989 r. swoje głosy na „Solidarność”.

Państwo Polskie do 1990 r. było właścicielem około 8,5 tysiąca zakładów produkcyjnych. Na początku lat 90. XX w. majątek narodowy został wyceniony na około 400-500 mld. dolarów. W latach 1990-2010, według raportu Ministerstwa Skarbu Państwa, przekształceniami objęto 5 tys. 992 państwowe przedsiębiorstwa (http://www.historycy.org/index.php?showtopic=103502&st=0). Nastąpiła bardzo duża redukcja instytutów i likwidacja placówek naukowych oraz zaplecza badawczo-rozwojowego. Instytuty badawczo-rozwojowe były czynnikiem rozwoju polskiej gospodarki. Największy rozkwit jednostek badawczo-rozwojowych nastąpił w latach 60. i 70. XX w. i był związany z powstawaniem zjednoczeń przemysłowych, które tworzyły różnego rodzaju branżowe ośrodki badawczo-rozwojowe oraz centralne laboratoria.

Przedsiębiorstwa polskie, które były konkurencyjne dla zachodnich, były wykupywane przez kapitał obcy, i następnie były doprowadzane do bankructwa, w niemałym stopniu było to także efektem „doradztwa” serwowanego przez wysoko opłacanych doradców zagranicznych, nierzadko powiązanych z konkurencją zagraniczną. „The Economist” pisał na ten temat: „Pesymiści obawiają się, że te firmy państwowe, które nie znikną, mogą poważnie zagrozić polskiej reformie gospodarczej i jej polityce”. Dlatego bardzo niepokoiły ich dobre wyniki osiągane przez niektóre przedsiębiorstwa państwowe. Sprzedawano polskie firmy, które dobrze prosperowały. Zniszczono stocznie i gospodarkę morską.

Realizacja niszczenia polskiego przemysłu zasadniczo uprzywilejowywała kapitały i gospodarki państw wysoko rozwiniętych kosztem rodzimej gospodarki i polskiego społeczeństwa. W latach 90. XX w. doprowadził on do załamania popytu wewnętrznego, zalania rynku krajowego importowaną produkcją, upadku zadłużanych polityką finansową przedsiębiorstw państwowych i wyprzedaży najlepszych z nich w ręce głównie kapitałów państw zachodnich, silnej pauperyzacji większości społeczeństwa i skokowego wzrostu bezrobocia. Przez cały okres transformacji wydawano przepisy ułatwiające opanowywanie gospodarki polskiej przez kapitał obcy. Przepisy regulujące proces prywatyzacji, przepisy podatkowe (zwolnienia od podatków), ustawa o lobbingu z 2006 r. (dająca możliwość zalegalizowania lobbingu kapitału zagranicznego), wyodrębnione strefy ekonomiczne (obszary kraju dla których ustanawiano odrębne przepisy odnośnie pozyskiwania działek budowlanych, pomocy publicznej, zwolnień podatkowych i innych form pomocy).

Polska stała się obszarem handlowym dla zbycia zachodnich towarów. Napływ obcych towarów na rynek Polski był olbrzymi. Skutkiem był upadek polskich firm.

Spotkanie rządu z Solidarnością: Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, 16.02.1990 (Fot. Piotr Wójcik / Agencja Gazeta )

Według zapewnień Balcerowicza, bezrobocie związane z prywatyzacją i restrukturyzacją przemysłu miało wynosić tylko 400 tys. Na koniec 1990 r. bezrobocie wzrosło w ciągu roku z zera do około 1,1 mln, a stopa bezrobocia wynosiła 6 proc., następnego roku bezrobocie wynosiło już 11,5 proc., w 1993 r. 15,7 proc., w 1994 r. 16 proc. Polaków było bez pracy. W marcu 2012 r. stopa bezrobocia wynosiła 13,3 proc. a na początku 2013 r. już ponad 14 proc. i rośnie. Tyle statystyki, ale w rzeczywistości prawie 5 mln Polaków było bez pracy. Brak perspektyw dla młodych ludzi, choćby uzyskanie jakiejś pracy, niekoniecznie zgodnej z posiadanym wykształceniem, czy kwalifikacjami.

Ponad 2 mln młodych Polaków pracuje w Anglii, Irlandii i Szkocji, Norwegii w Niemczech i Finlandii. Czy taka ma być przyszłość Polaków? Jest to skandal! Na miejsce Polaków, tania siła robocza, sprowadza się Ukraińców, którzy pracują za jeszcze mniejsze pieniądze niż Polacy. Ludzie nie wytrzymują psychicznie, dlatego gwałtownie wzrasta ilość samobójstw. Na wskutek utraty źródeł utrzymania około 6 tys. osób, w 2014 r. było ich aż 6165. Brak pracy, brak pieniędzy na czynsz, lokatorzy wyrzucani na bruk przez nowych właścicieli kamienic (dzisiaj już wiadomo, że nieprawnie przejętych), oto główne przyczyny bezdomności w Polsce.

W ciągu ostatnich dwóch lat o aż 17,6 proc. zwiększyła się liczba osób, które zamiast we własnym domu śpią w schroniskach, noclegowniach, izbach wytrzeźwień, na ulicach, w kanałach ciepłowniczych i m.in. w parkach. Na początku 2015 r. było w Polsce 36,1 tys. bezdomnych, czyli o aż 5,4 tys. więcej niż przed dwoma laty – wynika ze spisu dokonanego w nocy z 21 na 22 stycznia na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Wśród osób bez mieszkania 80 proc. stanowią mężczyźni. Ale co szczególnie niepokojące, prawie 1,9 tys. bezdomnych to dzieci – w ciągu dwóch lat ich liczba zwiększyła się o 354. Żyją one przede wszystkim w placówkach dla samotnych matek, ale także w domkach na działkach i m.in. w altankach (http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/504711,przybywa-bezdomnych-w-polsce-wiecej-bezdomnych-dzieci.html).

Współczesne państwo, żeby liczyło się w świecie, musi posiadać dobrze rozwinięty własny nowoczesny przemysł, w tym zbrojeniowy, tak jak np. Niemcy, Francja, czy Włochy. Polskie uczelnie kształcą co prawda inżynierów, konstruktorów, informatyków, ale nie mamy polskiego przemysłu. Nie ma też polskiej myśli technicznej. Rosnąca liczba obcych firm prowadzących działalność na terenie naszego kraju jest wynikiem taniej siły roboczej, postępującego internacjonalizmu (komunizmu), i wtłoczenia Polski w struktury świata zachodniego. Bez swojego przemysłu nic nie znaczymy. Staliśmy się społeczeństwem poprzemysłowym.

 

 

Społeczeństwo poprzemysłowe

 

Przed II wojną światową polska była krajem rolniczym, po 1945 r. rolniczo-przemysłowym, a po 1989 r. krajem poprzemysłowym, inaczej postindustrialnym lub usługowym. Wprowadzono pojęcie „społeczeństwa postindustrialnego”.

Społeczeństwo postindustrialne (inaczej społeczeństwo poprzemysłowe inna nazwa to także społeczeństwo usługowe) – społeczeństwo, którego głównym źródłem utrzymania nie jest produkcja przemysłowa, polegająca na wytwarzaniu przedmiotów, lecz wytwarzanie i przetwarzanie informacji.

W odróżnieniu od społeczeństwa przemysłowego charakteryzującego się tym, że największe zatrudnienie jest w sektorze przemysłowym, w społeczeństwie postindustrialnym najwięcej osób jest zatrudnionych w sektorze usług. Drugim wyróżnikiem jest to, że w społeczeństwie postindustrialnym następuje przejście od masowej produkcji dla anonimowego klienta do produkcji dla klienta indywidualnego.

Pojęcie „społeczeństwa postindustrialnego” wprowadził w 1974 r. Daniel Bel (1919-2011), amerykański socjolog. Jest jednym z twórców koncepcji społeczeństwa poprzemysłowego oraz „końca wieku ideologii. Dzieli on historię ludzkości na trzy fazy: preindustrialną, industrialną i postindustrialną. Według niego, cechy społeczeństwa postindustrialnego to:

 

a) przesunięcie znaczenia sektorów gospodarczych; rosnąca dominacja sektora usług (III sektora, przez co rozumie się m.in. administrację, bankowość, handel, transport, ochronę zdrowia, oświatę, naukę, sądownictwo, środki masowego przekazu, literaturę, sztukę itp.) przy znacznym spadku znaczenia sektora przemysłowego i ogromnym ograniczeniu rolniczego.

b) zmiana dominującej technologii z energetycznej na informatyczną (co związane jest z automatyzacją, robotyzacją, rozwojem telekomunikacji).

c) wzrost znaczenia planowania, prognozowania rozwoju, kontrolowania technologii; dominacja kryteriów pragmatycznych i technokratycznych przy zaniku racji ideologicznych czy etycznych.

d) rozkwit „technologii intelektualnej”, a więc celowego wykorzystywania nauki dla potrzeb praktyki.

 

 

Społeczeństwo ponowoczesne

 

Leszek Kołakowski (z lewej) i Zygmunt Bauman na Uniwersytecie Warszawskim, 1963 r. Fot. za Tygodnik Powszechny, 17.X.2010

Z rewizjonizmem jest związana ponowoczesność. Zygmunt Bauman, socjolog, zwolennik ponowoczesności, uważał, że Holocaust i systemy totalitarne były wynaturzoną, ale logiczną konsekwencją nowoczesności – i to na różne sposoby. Były zwieńczeniem idei postępu i czystości, które zdaniem Baumana miały kluczowe znaczenie dla dynamiki nowoczesności. Oba wydarzenia były realizacją upragnionego (rzekomo doskonałego) społeczeństwa ludzi zasadniczo takich samych: albo przez eliminację i eksterminację niepasujących do „wzoru” (narodowy socjalizm i III Rzesza, zob. strategia antropoemiczna), albo przez przemielenie niepasujących tak, by utracili swoje nieodpowiednie cechy i przyjęli odpowiednie, utożsamiające ich z całością (komunizm i ZSRR, zob. strategia antropofagiczna).

Społeczeństwo ponowoczesne (ang. post-modern society) – określenie stosowane w odniesieniu do cech idealnych społeczeństw kształtujących się wraz z transformacją nowoczesnych struktur organizacyjnych i przemian osobowościowych.

Podstawową cechę tej formacji stanowi upowszechnianie się utraty wiary w postęp oraz rozbudowane dyskursy kryzysu i ryzyka. Jednocześnie nasilają się często sprzeczne z sobą trendy: konsumpcjonizm, indywidualizm, relatywizm moralny, rozwój kultury popularnej i utowarowienie kultury, globalizacja, glokalizacja, wzrost alfabetyzmu funkcjonalnego, gospodarka oparta na wiedzy, dedyferencjacja organizacji, rozwój nowych ruchów religijnych, nowych form życia wspólnotowego w społecznościach lokalnych i społecznościach sieciowych, decentralizacja władzy, emancypacja poszczególnych grup społecznych, nowych ruchów społecznych, „śmierć klas”, wzrost nierówności społecznych, zróżnicowania kulturowego, problemów tożsamościowych, znaczenia zróżnicowanych form kapitału oraz powstawanie indywidualnych i zbiorowych strategii dostosowawczych.

U podstaw społeczeństwa ponowoczesnego stoi egzystencjalizm, marksizm, psychoanaliza, poststrukturalizm, dekonstrukcja oraz feminizm.

W perspektywie ponowoczesności nie liczy się tradycja, religia, normy społeczne, zdrowy rozsądek, logiczna analiza rzeczywistości, cokolwiek innego, co byłoby wspólną podstawą dążenia poszczególnych osób do szczęścia i radości życia. Wolność jest uważana jako najwyższa wartość. Relatywizm prowadzi do tolerowania nietolerancji.

Jedną z oczywistych i nieuniknionych konsekwencji tego typu utopii indywidualistycznego szczęścia jest absolutyzacja tolerancji, czyli postawienie jej ponad miłością i prawdą, ponad zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością. Ideologicznie i cynicznie rozumiana tolerancja znajduje swoje najbardziej „poprawne” politycznie formy wyrazu w pobłażaniu wszelkiej słabości człowieka, w akceptowaniu najbardziej nawet cynicznych i zaburzonych zachowań oraz w … nietolerowaniu Kościoła katolickiego. Wyznawcom ponowoczesności zdaje się zupełnie nie przeszkadzać fakt, że postawienie tolerancji na szczycie wartości oznacza, że podłość i szlachetność, miłość i nienawiść, uczciwość i korupcja zostają uznane za równowartościowe zachowania i że absolutyzowanie tolerancji prowadzi do absurdalnych konsekwencji praktycznych. Człowiek „tolerancyjny” – w znaczeniu, jakie temu słowu nadaje ponowoczesność – powinien bowiem tolerować wszystko. A zatem także nietolerancję. Ponadto dosłownie rozumiana tolerancja oznacza ostatecznie pozostawianie danego człowieka jego własnemu losowi. Także człowieka niedojrzałego, uzależnionego, bezradnego czy krzywdzącego siebie i innych (http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/ponowoczesnosc_wychowanie.html).

 

 

Na Lechu Kaczyńskim skończyła się Polska

 

Założycielem Rzymu był Romulus. Zadziwiający zbieg okoliczności sprawił, że ostatni cesarz zachodniorzymski nosił imiona założyciela Rzymu – Romulusa oraz pierwszego cesarza rzymskiego – Oktawiana Augusta. Koniec jego panowania uważa się za koniec cesarstwa zachodniorzymskiego. Podobna sytuacja miała miejsce niemal 1000 lat później w momencie upadku cesarstwa wschodniorzymskiego; ostatni cesarz bizantyjski Konstantyn XI Paleolog nosił imię tego, który uczynił Bizancjum jedną ze stolic cesarstwa – Konstantyna Wielkiego. Założycielem Państwa Polskiego (Lechistan) był Lech.

Lizbona, 13 grudnia 2007. Sygnatariusze Traktatu w imieniu RP: Radek Sikorski, minister spraw zagranicznych RP, Donald Tusk, premier RP, Lech Kaczyński, prezydent RP.

13 grudnia 2007 r., czwartek, w Lizbonie odbyła się uroczystość podpisania Traktatu Reformującego UE. Do lizbońskiego klasztoru hieronimitów zjechali się przywódcy 27 państw, członków UE. Powitał ich premier Portugalii, która przewodniczy w obecnym półroczu pracom Unii, Jose Socrates. Ze strony polskiej Traktat Reformujący UE podpisał Lech Kaczyński, prezydent RP, w towarzystwie premiera RP Donalda Tuska i szef polskiej dyplomacji Radka Sikorskiego.

1 kwietnia 2008 roku Sejm RP uchwalił ustawę o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., która upoważnia Prezydenta do dokonania ratyfikacji. 2 kwietnia 2008 roku ustawa została przyjęta przez Senat RP, a 9 kwietnia 2008 została podpisana przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. 15 kwietnia 2008 została opublikowana w Dz. U. z 2008 r. Nr 62, poz. 388. Weszła w życie 30 kwietnia 2008. Na jej mocy Prezydent RP został upoważniony do ratyfikacji tej umowy międzynarodowej, co uczynił 10 października 2009. Z chwilą wejścia traktatu w życie, 1 grudnia 2009 na mocy zawartych tam prawnych postanowień Polska utraciła suwerenność. Stała się integralną częścią nowego państwa zwanego Unią Europejską. Traktat Lizboński postanawiał między innymi, że kompetencje w zakresie polityki zagranicznej, bezpieczeństwa oraz realizacji celów UE przechodzą na wyłączność UE.

Lech Kaczyński był członkiem „Narodowego Instytutu Integracji Europejskiej” działającego za rządów AWS, gdy premierem był Jerzy Buzek, który powiedział: „Głównym celem powołania Instytutu było przeciwdziałanie spadającemu poparciu dla naszego wstąpienia do UE” (http://www.scritub.com/limba/poloneza/Narodowa-Rada-Integracji-Europ1211517110.php). Poniżej kilka negatywnych przykładów działalności Lecha Kaczyńskiego.

 

 

Wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem

 

Lech Kaczyński 14 czerwca 2000 r. został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, jako następca Hanny Suchockiej. W 2001 roku, gdy rozpoczęto ekshumację w Jedwabnem, Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości, a Ewa Juńczyk-Ziomecka (w latach 2006-2010 podsekretarz i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego) była dyrektorem do spraw rozwoju Muzeum Historii Żydów Polskich. Po jej telefonie Lech Kaczyński przybył na wielogodzinne rozmowy do Muzeum, po których zdecydował o zablokowaniu ekshumacji w Jedwabnem.

Przeprowadzeniu rzetelnych prac sprzeciwili się bowiem rabini, argumentując, że wykopywanie zwłok jest sprzeczne z religię żydowską. Ich stanowisko zaakceptowali dyrektor Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu prof. Witold Kulesza i jego zwierzchnik, minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Na wniosek amerykańskiego rabina Michaela Schudricha minister sprawiedliwości RP wstrzymał ekshumację w stodole w Jedwabnem. Lech Kaczyński wstrzymał ekshumację w Jedwabnem, gdy okazało się, iż liczba ofiar będzie znacznie mniejsza, niż podawana przez Grossa, a w ziemi zaczęto znajdywać dowody świadczące o sprawstwie Niemców. Jan Tomasz Gross w 2000 r. na ten temat napisał antypolską książkę „Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka”. Książka ta w dużej mierze przyczyniła się do rozpętania nagonki na Polskę, gdyż ukazała Polaków jako wrednych antysemitów. Za wszelką cenę usiłuje się przerzucić winę za zbrodnie ludobójstwa w czasie II wojny światowej popełnione przez Niemców na Polaków. I biorą w tym udział Żydzi.

 

„My, Pierwsza Brygada” zamiast „Bogurodzicy”

 

Decyzją nr 374/MON Ministra Obrony Narodowej Aleksandra Szczygły, z dnia 15 sierpnia 2007 r. „Bogurodzica” przestała być pieśnią reprezentacyjną Wojska Polskiego, którą była co najmniej od XV w.

W sierpniu 2007 roku Minister Obrony Narodowej swym postanowieniem uznał marsz „My, Pierwsza Brygada” za oficjalną pieśń Wojska Polskiego. Decyzja detronizująca „Bogurodzicę” wydana została dnia 15 sierpnia 2007 r. – w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i święto Wojska Polskiego. Najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi RP za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Decyzję o likwidacji hymnu Wojska Polskiego „Bogurodzicy” wydał prezydent Lech Kaczyński, zwierzchnik Sił Zbrojnych RP.

 

 

Lech Kaczyński potomkiem Merowingów

 

W 1982 r. została wydana w Anglii kontrowersyjna książka „Święta Krew i Święty Graal”, która została napisana przez trójkę autorów: Michaela Baigneta, Richarda Leigha i Henry Lincolna. Autorzy szerzą herezję, że Chrystus ożenił się z Marią Magdaleną i mieli dzieci. Według autorów, po Ukrzyżowaniu Jezusa, Marii Magdalenie i jednemu dziecku udało się przedostać do Francji. Tam potomkowie Chrystusa wżenili się w królewski ród Franków i dali początek nowej dynastii Merowingów. Królowie Franków z dynastii Merowingów wywodziliby się od króla Dawida.

Barbara Turlińska wychodząc z fałszywego założenia, że Maria Magdalena miała być żoną Jezusa, napisała książkę „Krew Merowingów – polscy potomkowie Jezusa”. Wśród wielu potomków Merowingów w Polsce autorka wymienia Józefa Piłsudskiego oraz Lecha Kaczyńskiego. Obaj zostali pochowani na Wawelu w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Leżą obok królów polskich, choć królami nie byli. Zostali tam pochowani, gdyż rzekomo mieli pochodzić z królewskiej krwi Merowingów. Na pogrzebie Piłsudskiego delegację niemiecką prowadził Herman Göring, zbrodniarz wojenny, który według Barbary Turlińskiej również pochodził z Merowingów. Na pogrzebie Lecha Kaczyńskiego miał być prezydent USA Barack Obama, ale ze względu na pyły wulkaniczne nie doleciał. Według Turlińskiej również pochodzi od Merowingów.

 

 

Łatwowierni i naiwni

 

Jesteśmy łatwowierni i naiwni, co wykorzystują nasi wrogowie. W latach 90. XX w. wiązaliśmy duże nadzieje z Solidarnością, potem z AWS sprawujące władzę w Polsce w latach 1997–2001, następnie w latach 2005–2007 z PiS i obecnie od 2015 r. ponownie z PiS. W 1995 r. i w 2000 r., po tzw. obaleniu komuny, wybraliśmy na prezydenta RP, Aleksandra Kwaśniewskiego, komunistę. Kupił nas hasłami: „Wybierzmy przyszłość” i „Wspólna Polska”. Niestety, jak do tej pory, wszelkie nasze nadzieje były tłumione w zalążku. Dawano je nam, a następnie brutalnie deptano. Wprowadzony po 1989 r. system, niezależnie czy rządzi tzw. prawica czy lewica, wyrzuca na margines życia wielką liczbę Polaków. Żadna z partii nie przerwała procesu rozpoczętego przez Balcerowicza w 1989 r. Przepędza się nas z deszczu pod rynnę i z powrotem. W konsekwencji jesteśmy coraz słabsi. Na naszych oczach od 1989 r. niszczy się Państwo Polskie. Stworzono pojęcie „polskie piekło”, do którego może odnosić się napis widniejący nad bramą piekielną z „Boskiej komedii” Dantego: „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”.

Na początku lat 90. XX w. kolega namówił mnie, aby pójść na spotkanie mieszkańców Wałbrzycha z poseł Barbarą Labudą z UD. W 1989 została posłanką na Sejm kontraktowy z poparciem Komitetu Obywatelskiego. W 1991 i 1993 uzyskiwała ponownie mandat poselski w okręgach wrocławskich z ramienia Unii Demokratycznej. Spotkanie odbyło się w Magistracie, i nie z mieszkańcami, ale z działaczami UD z okręgu wałbrzyskiego. Sprytnie, bo p. poseł nie musiała płacić za wynajęcie sali. Przyjechało ponad 100 agresywnych członków UD. Rozdzieliliśmy się, kolega usiadł po jednej stronie sali, a ja po drugiej. Była dolnośląska prasa. I zaczęło się. Pani poseł nie wiedząc o nas, powiedziała, że my z Polakami możemy robić wszystko, bo są łatwowierni i naiwni. Na to zareagował kolega. Od razu został zakrzyczany. Natychmiast wstałem. Niestety, nie dopuszczono mnie do głosu. Obecni na sali zaczęli buczeć. Zrobiło się b. głośno. Wyleciał z sali jeden z członków UD, po chwili wrócił z gaśnicą, wskoczył na stół na wprost mnie, i chciał mi dać pianą po oczach, ale w ostatniej chwili się opamiętał. Labuda zakończyła zebranie. Trwało kilkanaście minut. Sala była na drugim piętrze. Na schodach zrobili szpaler, przez który schodziliśmy w dół. Na ich twarzach była nienawiść tak wielka, że jakby mogli, to rozerwali by nas na części. Nigdy tego nie zapomnę. Na drugi dzień w „Gazecie Wrocławskiej” ukazał się artykuł pt „Dwóch narodowców tak podgrzało spotkanie z poseł Labudą, że gaszono je gaśnicą”.

Oni w swych dążeniach są bezwzględni.

 

Stanisław Bulza

=========================

Źródło:                  http://www.polishclub.org/2017/04/18/kazdym-miescie-kazdej-ulicy/?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+PolishClubOnline+%28Polish+Club+Online%29

Advertisements

One comment on “„W każdym polskim mieście, na każdej ulicy, będzie kamień z tego muru, a na nim gwiazda Dawida…”

  1. Jest ŻYDOWSKA EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANA STRATEGIA GRUPOWA,którą opisał Kevin MacDonald w KULTURA KRYTYKI.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Archives

Blog Stats

  • 524,982 hits
April 2017
M T W T F S S
« Mar   May »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Support Justice 4 Poland Here

Buy Now Button with Credit Cards

Your support finances this information into existence. In order for this blog to survive I would appreciate your small contribution. Thank you kindly.
=====

Twoje wsparcie finansuje istnienie tego bloga. Aby blog mógł przetrwać proszę docenić moja pracochłonną prace poprzez skromna donacje. Uprzejmie dziękuję.

Follow Justice4Poland on WordPress.com

It looks like the WordPress site URL is incorrectly configured. Please check it in your widget settings.

Enough Lies – Dosyc klamstw Walczmy z przejawami antypolonizmu

All information, data, and material contained, presented, or provided on justice4poland.com is for educational purposes only. It is not to be construed or intended as providing medical or legal advice. Any views expressed here-in are not necessarily those held by justice4poland.com
Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wolna Polska - Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Spory o historię i współczesność

Prywatny blog historyczny Bohdana Piętki

Polskie prawo czy polskie prawie

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wolna Polska - Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Spory o historię i współczesność

Prywatny blog historyczny Bohdana Piętki

Polskie prawo czy polskie prawie

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

ProstoPoPolsku

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Vanishing American II

OURSELVES AND OUR POSTERITY

Dziennik Złożony

Osobiste spojrzenie na świat

Jewish Racism

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Myśl Polska

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

PrawicowyInternet.pl

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

JohnPilger.com - the films and journalism of John Pilger

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Activist Post

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

%d bloggers like this: