Justice4Poland.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

Ogłupiać by zapanować.


Żydowski podbój Polski.

Żydowski podbój Polski

 

Reformy przeprowadzone w 1990 r. przez Leszka Balcerowicza, ekonomisty ze Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie, nie miały nic wspólnego z ekonomią. Było to niszczenie potencjału przemysłowego Polski i doprowadzenie milionów Polaków do skrajnej nędzy. Tak jak w latach 1945-1956, tak samo po 1989 r. Polska stała się obszarem walki prowadzonej w sferze ideologicznej, tożsamości narodowej, kulturowej, historycznej, religijnej i moralnej, oraz ekonomicznej. Trwa walka nie tylko o Polskę, ale głównie o byt Narodu Polskiego we własnej Ojczyźnie. Byt ten obecnie został zagrożony przez żywioł żydowski, który już od dawna uzurpuje sobie prawo do Polski. Obecnie Żydzi nie występują pod swoimi żydowskimi nazwiskami, lecz pod polskimi, co ułatwia im podbicie Polaków od wewnątrz.

Jakub Berman 9 kwietnia 1946 w Wałbrzychu do 730 zebranych Żydów z Polski wygłosił referat. Oto jego fragment dotyczący zmiany nazwisk: „Koniecznie zmieniać nazwiska na czysto polskie. Jak trzeba to dwa razy zmieniać nazwiska. Zatajać swoje żydowskie pochodzenia. Wytwarzać i szerzyć wśród społeczeństwa polskiego opinię i utwierdzać go w przekonaniu, że rządzą Polacy, a Żydzi, nie odgrywają żadnej roli w państwie – celem urobienia opinii społecznej i światopoglądu narodu polskiego w pożądanym dla nas kierunku” (http://zygumntbialas.neon24.pl/post/109440,jakub-berman-uznac-antysemityzm-za-zdrade-glowna).

W XVII w. Szabetaj Cewi (1626-1676), Żyd sefardyjski, kabalista, rabin, znany dzięki swemu wystąpieniu mesjańskiemu w 1648 r. w Smyrnie, gdzie ogłosił się wówczas mesjaszem. Opowiedziała się za nim większość światowego żydostwa. Wyklęty został dopiero w 1651 r., gdy nie nastąpiły żadne oznaki czasów ostatecznych. Szabetaj znalazł wielu mesjańskich naśladowców, takich jak Jakub Kerido, Baruchja Ruso, Jonatan Ajbeszic, czy wreszcie Jakub Frank. W drugiej połowie XVIII w. Jakub Józef von Frank-Dobrucki (1726-1779) baron oraz twórca żydowskiej sekty frankistów (nazwanej na jego cześć), kupiec, kabalista, rabin sabatarianistyczny, cadyk, teozof, działacz społeczno-polityczny, reformator religijny, astrolog, alchemik, samozwańczy, ogłosił, że jest trzecim Mesjaszem, po Szabetaju Cewi i Baruchji Ruso i utożsamił się z Jezusem Parakletem, ostatecznym zbawicielem.

Frank o Polsce:

Gdyby mi dawano wszystkie kraje, kosztownemi kamieniami napełnione, nie wyszedłbym z Polski, bo to jest sukcesja Boga i sukcesja ojców naszych” (Jakub Frank, Księga Słów Pańskich, fragment 904. Za: Fronda).

W 1925 r. Karol Hubert Rostworowski na ten temat pisał:

„… bo nie ma ugody
Gdzie w jednym kraju żyją dwa żywe narody
Pragnień im nie odejmiesz, ziemi im nie dodasz –
Jeden musi ustąpić, gość albo gospodarz”

(Karol Hubert Rostworowski, „Antychryst”, 1925 r. Za: Maciej Giertych „Opoka w Kraju”, 93 (114), Kórnik, kwiecień 2017).

Żeby odebrać Polakom ich ziemię, najpierw trzeba ich ogłupić.

9 marca 2018 r. Jarosław Gowin, wiceprezes Rady Ministrów powiedział: „Polska jest ojczyzną dwóch narodów: polskiego i żydowskiego”. Wypowiedź ta jest skandaliczna i bardzo niebezpieczna, bo za chwilę nam powiedzą: Polacy wynoście się z naszej ziemi. Jest to też kłamstwo, bo Żydzi są nadal tylko gośćmi w Polsce. Oni jednak nie chcą być gośćmi, gdyż już czują się gospodarzami tej ziemi, i mówią nam, co mamy robić, a konkretnie: ekshumacji w Jadwabnem nie będzie (namiestnik Jonny Daniels). Nie tak dawno jeszcze byli gośćmi, których wypędzanych z różnych państw, przyjmowali w gościnę Polacy.

Oto zestawienie, kiedy wypędzano Żydów z różnych miejsc w Europie w ciągu ostatnich 1000 lat (w oparciu o książkę Andrew Carrington Hitchcock „The Synagogue of Satan”, 2007): Moguncja 1012

Francja 1182; Górna Bawaria 1276; Anglia 1290; Francja 1306; Francja 1322; Saksonia 1349; Węgry 1360; Belgia 1370; Słowacja 1380; Francja 1394; Austria 1420; Lyon 1420; Kolonia 1424; Moguncja 1438; Augsburg 1438; Górna Bawaria 1442; Holandia 1444; Brandenburgia 1446; Moguncja 1462; Moguncja 1483; Warszawa 1483; Hiszpania 1492; Włochy 1492; Litwa 1495; Portugalia 1496; Neapol 1496; Nawarra 1498; Norymberga 1498; Brandenburgia 1510; Prusy 1510; Genua 1515; Neapol 1533; Włochy 1540; Neapol 1541; Praga 1541; Genua 1550; Bawaria 1551; Praga 1557; Państwa Papieskie 1569; Węgry 1582; Hamburg 1649; Wiedeń 1669; Słowacja 1744; Morawy 1744; Czechy/Bohemia 1744; Moskwa 1891 (Maciej Giertych „Opoka w Kraju”, 93 (114), Kórnik, kwiecień 2017).

 

 

Demoniczny chirurg, czyli rewolucja permanentna

 

Po 1989 r. potraktowano Naród Polski jak chorego człowieka, którego ledwo utrzymuje się przy życiu. Przed planowaną operacją uśpiono świadomość Polaków. Platon w „Liście siódmym” o chorym człowieku pisze: „Przypuśćmy, że mamy człowieka chorego i pędzącego taki tryb życia, który ujemnie wpływa na jego zdrowie. Czyż ten, kto chce mu swoją radą służyć i pomocą, nie powinien przede wszystkim wpłynąć na zmianę jego dotychczasowego trybu życia i dopiero wtedy, jeżeli go posłucha, zalecać mu jeszcze inne środki? W razie zaś odmowy ze strony chorego, człowiek z charakterem i prawdziwy lekarz uchyli się, moim zdaniem, od udzielenia dalszej porady; o tym, kto by się godził na to, powiedziałbym przeciwnie, że pozbawiony jest charakteru i niewiele się rozumie na sztuce lekarskiej. To samo da się także zastosować do państwa…”.

Norman Davies w „Boże igrzysko” pisze, że metodę tę stosował już na narodzie polskim cesarz niemiecki Fryderyk II Wielki, który zaplanował operację, by osłabić Polskę i zarazem pozbawić ją możliwości stawiania oporu.

Autor pisze: „Rozczarowany ubocznymi skutkami wcześniejszych aktów bezpośredniej agresji, udoskonalił technikę, która kosztowała mniej, sprawiając wrażenie bardziej skutecznej. Demoniczny chirurg z góry upatruje sobie ofiarę i poznaje jej słabości. Potem, pozując na życzliwego obserwatora zaniepokojonego objawami choroby, tak długo drażni chore miejsce, aż wywoła konwulsje, a ofiara zacznie skręcać się z bólu. Następnie radzi zbawienną operację, na którą zdesperowana ofiara daje się łatwo namówić. W trakcie operacji pilnuje, by skalpel chirurga pozostawił akurat tyle chorej tkanki, ile trzeba do ponownego wywołania stanu zapalnego, a asystentów zachęca do ćwiczenia się w swej sprawności i przy okazji amputowali pacjentowi rękę lub nogę. Następnie, gdy pacjent już osłabiony cierpi na dalszy atak konwulsji, lekarz kieruje go na kolejną operację, a potem jeszcze jedną i tak aż do skutku. Jeżeli pacjent umrze, światu się ogłasza z żalem, że choroba od początku była złośliwa, oraz, że podejmowano wysiłki, by chorego uratować. Fryderyk dobrze wiedział, że metoda rozstrzygającej operacji miała wszelkie pozory szacownej legalności. Była ona o wiele bezpieczniejsza i o wiele bardziej skuteczna niż zaatakowanie ofiary na ulicy. Co więcej, wiązała się z minimum przemocy, a temu, kto ją umiejętnie stosował, wzbudzała podziw świata. Jest to metoda, którą na swój sposób doprowadziła do perfekcji caryca Katarzyna, a którą wschodzący tyranii z tak wielką ochotą naśladowali” (Norman Davies, „Boże igrzysko”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1989).

Od 1989 r. Polska znajduje się w stanie permanentnej rewolucji. W czasie rewolucji 1905 r. Trocki sformułował teorię permanentnej rewolucji, która stanowi przedstawienie punktu jego widzenia na proces przemian społecznych. Trocki następnie rozwinął tę teorię w książce „Permanentna rewolucja”, która została wydana w 1930 r.

Idea permanentnej rewolucji nawiązuje do Marksa. Użyte przez Marksa w 1850 r. w „Apelu Komitetu Centralnego do komunistów” wyrażenie „rewolucja permanentna” w gruncie rzeczy oznacza, że cel nigdy nie będzie osiągnięty. Nie ma również idei, do której należy dążyć. Jest tylko czysty sadyzm. Bowiem u Marksa idea i cel są pojmowane mglisto, natomiast jest mocno rozbudowana krytyka panującego porządku społecznego oraz religii chrześcijańskiej.

 

 

Judaszowskie srebrniki

 

„Solidarność” była finansowa przez USA. Lane Kirkland (1922-1999), amerykański działacz związkowy, w latach 1979-1995 przewodniczący centrali „American Federation of Labor – Congress of Industrial Organizations” (AFL-CIO), pomagał finansować „Solidarność”. We współpracy z administracją Reagana, Kirkland zaangażował centralę w pomoc polskiemu ruchowi „Solidarności”, łącznie przekazując ponad 6 milionów dolarów amerykańskich w gotówce i wyposażeniu (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lane_Kirkland).

Od lewej: Lane Kirkland, Kathryn Kobb, Albert Shanker, AFL-CIO. Fot. Markle Press, Reuther Library.

Lene Kirkland nie był jedynym, który zaangażował się w pomoc dla Solidarności. Prezydent Reagan podjął decyzję dotyczącą przekazania 200 mln dolarów dla „Solidarności”. Pieniądze te jednak nigdy nie dotarły do Solidarności, ponieważ gdzieś po drodze zaginęły. Później sprawa ta stała się przedmiotem starcia pomiędzy doradcą prezydenta Reagana prof. Richardem Pipesem, a byłym doradcą prezydenta Jimmy Cartera, Zbigniewem Brzezińskim. Pipes przypuszczał, że duże pieniądze zostały przekazane Solidarności kanałami CIA. Pipes żądał od Brzezińskiego odpowiedzi na pytanie, co stało się z tymi pieniędzmi, skoro nigdy nie trafiły one w całości bezpośrednio do Solidarności. Na to pytanie Brzeziński nigdy nie odpowiedział.

To Stany Zjednoczone stały za projektem przejęcia wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej poprzez jej gospodarcze uzależnienie, a Soros był tu głównym ich aktorem.

Nikt nikomu nie daje pieniędzy za darmo. „Solidarność” była finansowana przez USA. Pytanie: czy w interesie Polski, czy w interesie USA. Jeżeli ktoś myśli, że w tamtych czasach Stany Zjednoczone chciały pomóc Polsce, to jest w błędzie, ponieważ w polityce na ma sentymentów, natomiast jest brutalna walka o polityczne i gospodarcze interesy. Wygrywa sprytniejszy, czyli ten który bardziej oszuka. To od Machiavellego przyjęto hasło „Cel uświęca środki”. Celem polityki amerykańskiej, po trupie Polski, było szybkie zjednoczenie Niemiec.

 

 

„…Spisek CIA nie skończył się. Trwa nadal”

 

Były turecki minister spraw wewnętrznych, Hasan Günes (minister od 16 stycznia 1979 r. do 5 października 1979 r.) który prowadził śledztwo w sprawie wcześniejszych zbrodni Ali Agcy, powiedział:

„Moim zdaniem, celem tych intryg na Zachodzie jest sprowokowanie powstania w Polsce i oderwanie jej od Układu Warszawskiego”… Żaden z konspiratorów nie chce udzielać wywiadów prasie. Obawiają się oni nie tylko zdemaskowania ich wcześniejszych zbrodni. W dalszym ciągu popełniają zbrodnie dzisiaj i planują je także na dzień jutrzejszy. Spisek CIA nie skończył się. Trwa nadal” (Paul Henze, „Spisek na życie papieża”). Solidarność została stworzona przez CIA.

W obecnym czasie, w wielu państwach, pod szyldem demokracji i wolności, mniejszość panuje nad większością Władza jest osiągana przez nich przez zamachy stanu, rewolucję, intrygi, korupcję i oszustwa. Właśnie takie oszustwo zostało dokonane 4 czerwca 1989 r.

ONZ, New York – 3.X.2011 – George Soros i Jeffrey Sachs. Fot. MG

Program Sorosa, który wdrażał Balcerowicz, polegał głównie na podporządkowywaniu polskiej gospodarki zaleceniom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i radom harwardzkiego profesora Jeffrey’a Sachsa. „Terapia szokowa” stanowiła w istocie kpinę z procesu demokratycznego, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali swoje głosy na „Solidarność” (Naomi Klein, „Doktryna szoku”). Naród polski został perfidnie oszukany. Na plecach polskich robotników do rządu polskiego dostali się Żydzi. Był to powrót Żydów do władzy.

Planowany szok ekonomiczny był ukrywany skrzętnie przed polską opinią publiczną. Na temat tego planu nie odbyła się żadna poważna debata. Wszystkie media wmawiały opinii publicznej, iż „nie ma alternatywy dla planu Balcerowicza”. To była tylko kopia sloganu dla polityki neoliberalnej globalizacji, ukutej przez brytyjską premier Margaret Thatcher. Sloganu TINA, czyli There Is No Alternative – Nie ma alternatywy. Nie dopuszczano do jakiejkolwiek publicznej debaty na ten temat. Nie dopuszczano do jakiejkolwiek publicznej jego krytyki. Nieformalna cenzura zarówno w mediach komunistycznych, jak i postsolidarnościowych, nie dopuszczała żadnych poważnych głosów krytycznych. W środowisku nauk ekonomicznych, a szerzej społecznych, jedynie pojedynczy naukowcy zwykle znający bliższe konkrety planowanej terapii szokowej, wyrażali krytyczne zastrzeżenia, o różnej wszakże ostrości i głębokości krytyki (Tadeusz Kowalik, www.Polska transformacja.pl, Warszawskie Wydawnictwo Muzyczne Muza SA, Warszawa 2009). Osoby krytykujące wyprzedaż majątku, pokazujące oszustwa, patologie przy prywatyzacji, nazywano demagogami, populistami, szkodnikami itp.

Państwo Polskie do 1990 r. było właścicielem około 8,5 tysiąca zakładów produkcyjnych. Na początku lat 90. XX w. majątek narodowy został wyceniony na około 400-500 mld. dolarów. W latach 1990-2010, według raportu Ministerstwa Skarbu Państwa, przekształceniami objęto 5 tys. 992 państwowe przedsiębiorstwa (http://www.historycy.org/index.php?showtopic=103502&st=0).

Ryszard Ślązak w artykule pt. „Przemilczane aspekty prywatyzacyjne z lat 1990-94” podaje, że tylko w latach 1990-1994 zlikwidowanych zostało w Polsce aż 1275 różnych zakładów produkcyjnych. Za rządu Bieleckiego z KLD od 12.01.1991, rządził tylko 11 m-cy i 11 dni, sprzedano 1208 zakładów.

 

 

Terapia szokowa

 

Przeobrażenia, które dokonały się w Polsce po okrągłym stole w 1989 r. nie doprowadziły ani do politycznego, ani do gospodarczego postępu, a wręcz cofnęły Polskę w rozwoju. Nie ma narodowego przemysłu, nie ma też polskiej myśli technicznej. Na tzw. przemianach zyskał kapitał obcy, któremu nie tylko na rozwoju Polski nie zależy, ale który potężnej Polski nie chce. Był to początek likwidacji państwa polskiego. Polska stała się krajem już nie trzeciego, czwartego ale piątego świata. W latach 90. XX wieku Polska zanotowała największy wzrost ubóstwa spośród wszystkich 175 państw sklasyfikowanych przez ONZ-towski program rozwoju UNDP. Kojarzyła się z biednymi krajami Afryki. Żadne państwo nie będzie zainteresowane budową silnej Polski, musimy to sobie wybić z głowy raz na zawsze. Niech przykładem będzie fakt, że za symboliczny koniec Jałty uznaje się nie dokonania „Solidarności”, lecz upadek muru berlińskiego, który nastąpił w nocy z 9 na 10 listopada oraz zjednoczenie Niemiec 3 października 1990 r. Reformy Balcerowicza były terapią szokową.

Kanadyjska dziennikarka Naomi Klein w książce „Doktryna szoku…” dowodzi, że terapia szokowa jest oparta na wynikach tajnych eksperymentów psychiatrycznych amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej, w postaci tzw. prania mózgu z zastosowaniem „terapii” elektrowstrząsowej. To że to „Solidarność”, ruch stworzony przez polskich robotników, odpowiada za znaczne zwiększenie się liczby ludzi ubogich, oznaczał zdradę ideałów ruchu związkowego i stał się pożywką dla cynizmu i gniewu, z którego kraj nigdy do końca się nie otrząsnął” (Naomi Klein, „Doktryna szoku”, Wydawnictwo MUZA SA., Warszawa 2008).

Na narodzie polskim zastosowano psychomanipulacje, pranie mózgów, by proces niszczenia i rabunku przemysłu przeszedł niezauważalnie i bezkonfliktowo.

Pranie mózgu zmierza, w swej najprostszej i najbardziej prymitywnej formie, do „przetrącenia psychicznego kręgosłupa”, wywołania lęku, niepokoju, poczucia słabości i beznadziei, co spowoduje, że poddany temu procesowi człowiek będzie posłuszny i niezdolny do buntu (Małgorzata Wiśniewska, „Manipulowanie umysłem. Reforma procesu myślenia – pranie mózgu”). Hitler powiedział kiedyś: „Szczęśliwie się składa dla przywódców politycznych, że ludzie nie myślą.”

 

 

Sterowanie pracą ludzkiego mózgu

 

Naomi Klein pisze, że terapia szokowa była oparta na wynikach tajnych eksperymentów psychiatrycznych CIA. Rzeczywiście agencja ta prowadziła w latach 50. i 60. XX w. badania nad możliwością sterowania pracą ludzkiego mózgu. W 1974 r. dziennik „The New York Times” ujawnił ściśle tajny projekt badawczy o kryptonimie „MK-ULTRA”, który był prowadzony w latach 50. i 60. XX wieku przez CIA. Jego celem było zbadanie możliwości sterowania pracą ludzkiego mózgu i kontroli umysłu z wykorzystaniem substancji chemicznych (w tym środków psychodelicznych, m.in. LSD) i bodźców elektrycznych. Według wielu relacji, badania były często brutalne i odbywały się także na nieświadomych ich celu obywatelach USA, czasem z tragicznymi skutkami, i wkrótce stał się przedmiotem serii dochodzeń rządowych. Mimo zniszczenia większości dokumentacji dwa lata wcześniej na polecenie ówczesnego dyrektora Agencji, Richarda Helmsa, specjalne komisje, jak „Church Committee” powołany przez kongres, oraz prezydencka „Rockefeller Commission”, potwierdziły doniesienia gazety. Pokrewnymi projektami z okresu zimnej wojny były między innymi „BLUEBIRD” (badania nad tworzeniem fałszywych wspomnień i zamazywaniem pamięci, przeprowadzane także z udziałem dzieci) oraz „ARTICHOKE” wykorzystujące hipnozę, substancje narkotyczne, itp). Dr Sidney Gottlieb jako doradca naukowy CIA (1951-1956) pracował w Wydziale Operacji Specjalnych i był odpowiedzialny za testy kontroli umysłowej programu MK-ULTURA, specjalizował się w silnie toksycznych substancjach i truciznach niewykrywalnych podczas autopsji (Wikipedia).

W latach 60. XX wieku pojawiła się, sterowana przez CIA, religia LSD. Najwyższym kapłanem tej religii był Timothy Leary (1920-1996), amerykański filozof, pisarz, psycholog, profesor Harvardu. Propagował on używanie LSD jako sposobu na „dojrzewanie świadomości”. W 1968 r. w San Francisco na zjeździe hippisowskim wystąpił on ubrany w strój orientalny jako prorok „biochemicznego satori” (eliksiru życia). Swoją religię sprowadzał do trzech haseł: otwórz się, dostrój się, wymknij się. Zmierzając do nadania religii form istytucjonalnych, Leary założył Ligę Duchowego Rozwoju. LSD jest środkiem halucynogennym otrzymywanym z kwasu lizergowego. Początkowo stosowano go w tajnych projektach badawczych, jak wspomniany projekt „MK-ULTURA” i w leczeniu psychiatrycznym, lecz obecnie traktowany jest jako nielegalny środek odurzający.

Od tamtej pory prawdopodobnie program sterowania pracą ludzkiego mózgu i kontroli umysłu został udoskonalony. Jest to jednak jeden z wielu programów kontroli ludzkiego umysłu, innym o wiele tańszym jest fluoryzacja wody pitnej, lecz najpierw KOMITET 300, rząd światowy, dąży do przejęcia narodowych zasobów wodnych.

 

 

Zasoby wody pitnej są dobrem wspólnym

 

Wielkim, publicznie ignorowanym, skandalem naszych czasów, jest masowa prywatyzacja i nadużycia zasobów, będących naszym dobrem wspólnym. Pierwszy przykład: międzynarodowi inwestorzy i rządy krajowe wykupują ziemie rolną i lasy w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej na masową skalę, po zaniżonych cenach, przy współudziale lokalnych rządów. Mieszkańcy, którzy od pokoleń zwyczajowo uprawiali żywność na tych terenach, są wyrzucani z tej ziemi, aby inwestorzy i międzynarodowe korporacje mogły ją zająć. Podstawowym celem jest zapewnienie nowym właścicielom przewagi geopolitycznej, produkcja żywności na rynki globalne lub mordercza spekulacja” („Dobro wspólne jako nowy paradygmat”, zapis wystąpienia wygłoszonego przez Davida Bolliera, Commons Strategies Group for American Academy in Berlin. 4 grudnia 2012). Takim dobrem wspólnym są między innymi zasoby wody pitnej.

Kilka lat temu, na polski rynek weszła spółka Wark z izraelskiej grupy Tahal, która otworzyła swoją siedzibę w Warszawie. Prezes spółki Michael Reiss wyraził następująca opinię: „Prywatyzacja miejskich przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych jest w Polsce nieuchronna. Samorządy mają dzięki temu dodatkowe środki na innego rodzaju inwestycje”. Kiedy zasoby wody pitnej przejdą w obce ręce, wtedy wszystko będzie możliwe. Brońmy polskich zasobów wody pitnej. Nie pozwólmy na ich prywatyzację.

Jedna z pierwszych prób sprywatyzowania zasobów wody pitnej miała miejsce w 2002 roku, w Cochabamba w Boliwii, kiedy to rząd, wraz z Bechtel Corporation, sprywatyzował miejskie zasoby wody pitnej, zgłaszając nawet roszczenia do wody deszczowej. Po sprzedaniu Bechtel’owi – silnej korporacji Stanów Zjednoczonych – publicznej elektrowni wodnej w mieście Cochabamba, ceny wody natychmiast wzrosły. Mieszkańcy Cochabamby protestowali całymi dniami w masowych demonstracjach ulicznych, co ostatecznie doprowadziło do strajku generalnego, który zamknął gospodarkę miasta, i Bechtel Corporation był zmuszony opuścić Boliwię.

 

 

Fluoryzacja mózgów

 

Obok LSD i meskaliny również fluor poważnie wpływa na działanie mózgu i sprawia, że podtruci nim ludzie są bardziej ulegli i podatni na manipulację. Jest to pierwiastek chemiczny, odkryty w 1771 roku przez szwedzkiego chemika Carla Wilhelma Scheelea (1742-1786), zaś wydzielił go w 1886 roku chemik francuski Henri Moisson (1852-1907). W temperaturze pokojowej jest jasnożółtym, silnie trującym, aktywnym chemicznie gazem, reagującym bezpośrednio z niemal wszystkimi pierwiastkami chemicznymi. Fluorowodór jest stosowany do trawienia szkła, a inny związek fluoru – freon jest szeroko stosowany jako środek chłodniczy w lodówkach. Fluorki, sole kwasu fluorowodorowego (HF), o różnym stężeniu występują w naturalnej wodzie pitnej. Jeżeli woda na danym obszarze jest uboga we fluorki, wówczas celowo dodaje się do niej związki fluoru. Dodanie jednej objętości fluorków na milion objętości wody wpływa na wzmocnienie zębów i zmniejszenie występowanie próchnicy. Fluoryzacja jest wartościowym środkiem podnoszącym stan zdrowia publicznego, o ile stosowana jest w normie. Na wskutek powtarzającego się przyjmowania dużych dawek tego pierwiastka występuje zatrucie, zwane fluorozą. Choroba ta może dotyczyć górników wydobywających rudę aluminium (boksyty) oraz pracowników związanych z produkcja środków owadobójczych czy sztucznych nawozów fosforowych. Dochodzi do stopniowego zastępowania wapnia w kościach przez fluor. Kości stają się kruche i miękkie. Tworzą się nieprawidłowe wyrośla kostne, które w kręgosłupie mogą uciskać na rdzeń kręgowy czy korzonki nerwowe.

Fluor po raz pierwszy na masową skalę używany był przez nazistów. Podczas II wojny światowej, setki tysięcy niewinnych ludzi trafiły do niemieckich obozów koncentracyjnych. Znając specyficzne właściwości fluoru naziści dodawali go do wody pitnej. Fluor działał jak środek uspakajający. Pod jego wpływem więźniowie stawali się apatyczni i ulegli. Zrobiło to na nazistach wielkie wrażenie. Fluor umożliwił im całkowite kontrolowanie zachowania więźniów. Substancja została uznana za idealne narzędzie do sprawowania kontroli nad podbitymi narodami. Naziści zlecili firmie I. G. Farben z Frankfurtu, znaczącemu producentowi substancji chemicznych, w tym Cyklonu B, masową produkcję fluoru dla obozów śmierci oraz do innych, zbrodniczych celów. Okres rozkwitu IG Farben przypada na lata 20. XX wieku. Firma nawiązała wtedy współpracę z takimi amerykańskimi koncernami jak Ford, General Electrics i Standard Oil, należąca do Rockefellerów. Współpraca ta utrzymywała się w latach trzydziestych i nie przerwał jej nawet wybuch wojny. Co ciekawe, żadna fabryka należąca do IG Farben nie została zbombardowana, nie ucierpiała od sabotażu ani nie uległa zniszczeniu w wyniku działań wojennych.

Od czasu amerykańskiego Wielkiego Kryzysu lat 30. XX wieku, Fundacja Rockefellera i rodzina Fordów publicznie popierały politykę zmierzającą do ograniczenia przyrostu naturalnego w USA. Wiadomo też, że wiele bardzo wpływowych ludzi ze środowiska biznesu i przemysłu USA przed i po wojnie zainwestowało znaczną ilość pieniędzy w projekty IG Farben. Wśród nich była rodzina Mellonów. W 1913 roku Mellonowie założyli specjalną fundację sponsorująca projekty, które miały przyczynić się do rozwoju nauki i technologii. To właśnie w finansowanym przez nich instytucie badawczym odkryto, że fluor „w nadzwyczajny sposób przyczynia się do ochrony zębów”. Mellonowie założyli też Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA). Fluor jest wysoce toksycznym produktem ubocznym produkcji aluminium, jak również wielu innych procesów przemysłowych. Przedsiębiorstwo ALCOA było często oskarżane o zatruwanie bydła, upraw i rzek. Bezpieczne pozbywanie się odpadów okazało się drogie, konieczne więc było wymyślenie innego sposobu wyeliminowania dodatkowych kosztów. OLCOA i inne firmy produkujące fluor sfinansowały badania, które wykazały, że małe ilości tej substancji nie są szkodliwe dla zdrowia. Odkryto też, że fluor zmniejsza ryzyko próchnicy. Odkrywcy nowej, rewolucyjnej metody ochrony zębów przedstawili opinii publicznej korzyści płynące z zastosowania fluoru, całkowicie pomijając skutki odkładania się tej trującej substancji w organizmie (FAKTOR X, Wydawca: Marshall Cavendish Polska Sp. z.o.o. Wydanie polskie 1999).

Zaraz po zakończeniu wojny władze amerykańskie wysłały do Niemiec Charlesa Eliota Perkinsa, chemika, patologa i fizjologa, żeby zbadał opracowane przez nazistów metody kontroli umysłów z wykorzystaniem fluoru. W raporcie Perkins napisał, że „Prawdziwym celem fluoryzacji wody jest zapanowanie nad ludźmi, kontrolowanie ich i całkowite ubezwłasnowolnienie”.

Po wojnie naukowcy pracujący dla Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego w imieniu OLCOA kontynuowali promocję fluoru, mimo iż doskonale wiedzieli, w jaki sposób używali go naziści w obozach koncentracyjnych. Ku przerażeniu tych naukowców, którzy kwestionowali przypisywanie fluorowi właściwości lecznicze, Amerykańskie Stowarzyszenie Stomatologiczne rozpoczęło kampanie promocyjną. Poparcie udzielone przez Amerykańską Publiczna Służbę Zdrowia (USPHS) wzmogło zaufanie społeczeństwa do fluoru. W latach 40. XX wieku kilka miast USA rozpoczęło fluoryzację wody (FAKTOR X, Wydawca: Marshall Cavendish Polska Sp. z.o.o. Wydanie polskie 1999).

W ostatnich latach fluoryzacja wody rozwija się gwałtownie w USA. Jednocześnie w Wielkiej Brytanii panowało przekonanie, że nie ma konieczności fluorowania wody, ponieważ Brytyjczycy piją dużo herbaty, która jest bogata w ten pierwiastek. Ale od czego są naukowcy? W 1954 roku uczeni przeprowadzili doświadczenia na szczurach. Grupa kontrolna była żywiona pokarmem próchnicogennym i piła wodę o niskiej zawartości fluoru. Grupa doświadczalna miała taka samą dietę, ale piła stężony wywar z herbaty. Wyniki były zaskakujące. U obu grup zwierząt stwierdzono podobny poziom próchnicy w zębach trzonowych. Gershon-Cohen i McClendon podali następującą interpretację tego zjawiska: stężenie fluoru około 1 ppm w wodzie pitnej jest optymalne dla ludzi, natomiast mocna herbata zawierająca około 20 ppm wpływa niekorzystnie na uwapnienie kości i niweluje dobroczynne, antypróchnicze działanie tego pierwiastka.

Margaret Thatcher, Helmut Kohl i Ronald-Reagan. Fot. Bild Keystone.

Zdaniem brytyjskiego badacza Iana E. Stephensa, premier Wielkiej Brytanii, , w połowie lat 80. XX wieku potroiła budżet przeznaczony na fluoryzację wody w Irlandii Północnej. Stephens uważa, że kroki te podjęto nie z troski o stan uzębienia Irlandczyków, lecz w celu „uspokojenia” tamtejszej opozycji (IRA). Raport opublikowany przez Międzynarodowy Uniwersytet na Florydzie stwierdził: „roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm wystarczy do znacznego spowolnienia reakcji sensorycznych i umysłowych” (FAKTOR X, Wydawca: Marshall Cavendish Polska Sp. z.o.o. Wydanie polskie 1999). Od tamtej pory IRA poszła w zapomnienie.

Od czasu zakończenia II wojny światowej produkcja i handel lekami psychotropowymi, od łagodnych środków uspakajających po bardzo silne lekarstwa wpływające na zmianę osobowości, stały się gałęzią przemysłu warta miliony dolarów. Kilkadziesiąt środków uspakajających znajdujących się na rynku farmaceutycznym, zawiera fluor, który w znacznym stopniu wzmacnia działanie innych substancji.

W latach 70. XX w. ukazała się książka „Ecoscience. Population, resources, environment”, która została napisana przez grupę zwolenników ekstremalnych i totalitarnych środków kontroli populacji. Jednym z autorów jest John P. Holdren, który był asystentem prezydenta Obamy ds. nauki i technologii, i dyrektor biura polityki ds. nauki i technologii w Białym Domu. Książka jest przerażającą lekturą opisującą potrzebę depopulacji oraz ukazuje metody do jej przeprowadzenia. Oto jeden z postulatów Holdrena: „ludzie mogą być sterylizowani przez tabletki niepłodności, które zostaną celowo wprowadzone do wody pitnej lub żywności”.

 

 

„Zbiorowa psychoza”

 

Seanse Kaszpirowskiego były jednym z wielu elementów ogłupiania Polaków, i to w czasie rozkradania i niszczenia polskiego przemysłu, i wielkich afer.

Anatolij Michajłowicz Kaszpirowski ur. 11 sierpnia 1939 r. rosyjski psychiatra i psychoterapeta, doktor nauk medycznych. zdobył sławę na polu medycyny niekonwencjonalnej, występując publicznie jako hipnotyzer. Powszechną sławę zdobył w 1989 roku, przeprowadzając na antenie państwowej telewizji seanse hipnozy. Transmisje cieszyły się wielką oglądalnością, a wielu widzów przypisywało tym seansom właściwości uzdrowicielskie. Według nich miały one leczyć szeroką gamę chorób i dolegliwości: od raka po alkoholizm i wypadanie włosów. Ministerstwo Zdrowia ZSRR w oficjalnym oświadczeniu nazwało ten fenomen „zbiorową psychozą”, jak się bowiem okazało, część z rzekomo uzdrowionych trafiała do szpitali z objawami chorób psychicznych. Po 6. seansie program Kaszpirowskiego zdjęto z anteny (Wikipedia).

Jego seanse emitowane były w Polsce przez TVP w czasie największej oglądalności. Przed telewizorami zasiadała większość Polaków. W 1990 r. Kaszpirowski zdobył przyznaną w głosowaniu telewidzów pozaregulaminową statuetkę Wiktora dla osobowości telewizyjnej roku w Polsce. To nie telewidzowie przyznali mu nagrodę, tylko ci co niszczyli wówczas Polskę. Konsekwencją było to, że kiedy niszczono i rozkradano przemysł polski, nikt go nie bronił. Ogłupiono wszystkich. Do dziś wielu Polaków ma trudności z rozpoznaniem rzeczywistości.

 

 

Panmongolizm

 

„Choć imię dzikie – panmongolizm!
Mnie jednak mile ucho pieści,
Jakby majestat wzniosłej doli,
Od Boga danej, w nim się mieścił…”

(Przełożył W. Woroszylski, Miesięcznik Znak, nr 384-385, Kraków 1986).

 

Celem New Age jest również ogłupienie ludzi. Rosyjski poeta, filozof, pisarz i mistyk. Włodzimierz Sołowjow (1853-1900), jest twórcą pojęcia panmongolizm. Mianem tym poeta określa połączenie chińszczyzny z buddyzmem, czyli chińskiej filozofii taoizmu z buddyzmem. Jest to mieszanka bardzo niebezpieczna i można ją tylko odnieść do terminu medycznego, który oznacza „wrodzony stan niedorozwoju umysłowego”. Właśnie do takiego stanu chcą sprowadzić całą ludzkość konspiratorzy nowego porządku świata.

Sołowjow wierzył, że panmongolizm będzie ciężkim doświadczeniem wiary chrześcijańskiej oraz będzie bezpośrednim zwiastunem Powtórnego Przyjścia Chrystusa.

W jego myśli prawdziwym prorokiem dla chrześcijan powinien być nie Chrystus, lecz Budda, „ponieważ on wszak rzeczywiście głosił to czego im trzeba, a więc bierność, niesprzeciwianie się władzy, bezczynność itd., a choć nie był męczennikiem, to jednak udało mu się zrobić błyskotliwą karierę dla swojej religii”. I właśnie to są te czynniki, które chcieli by widzieć w ludziach architekci nowego porządku świata.

Wyznawcy wiedzy tajemnej, uczniowie Alice Ann Bailey (1880-1949), interpretatorki myśli mistrza tybetańskiego, twierdzą, że na ziemi pojawili się hierarchowie, którzy kierują ewolucją ludzkości. Praca wtajemniczonych i uczniów do roku 2025 zmierzać będzie ku nakreśleniu podstawowych zmian w myśleniu ludzi w skali światowej za pośrednictwem środków masowego przekazu: telewizji, internetu, radia, prasy i czasopism. Celem jest doprowadzenie ludzi do upadku moralnego, ponieważ łatwiej przyjmą Antychrysta. Pod koniec XIX w. Fryderyk Nietzsche swą ideą śmierci Boga zwiódł inteligencję europejską, a odwracając wartości chrześcijańskie doprowadził do upadku ludzi. Kilkanaście lat później ludzie przyjęli Hitlera. Jego ulubionym filozofem był Nietzsche. Hitler z nauki tego filozofa wyciągnął następujący wniosek: jeżeli Bóg umarł, on Hitler, nie miał żadnych skrupułów, aby zabijać miliony niewinnych ludzi, w tym również dzieci.

 

 

Taoizm

 

Chiński taoizm, filozofia dalekowschodnia, obok innych starożytnych doktryn filozoficznych, jest również elementem nowego porządku świata. Taoizm jest najstarszą doktryną filozoficzną świata.

W tym samym czasie, kiedy Budda nauczał w Indiach, w Chinach pojawił się filozof Lao-Tse. Filozofia chińska o cały wiek wyprzedza Sokratesa, filozofa, który nauczał w V. w Grecji. Lao-Tse, który właściwie nazywał się Li Po Jang, uchodzi za najstarszego filozofa i nazywany jest „starym Mistrzem”.

Według filozofii taoistycznej człowiek jako byt istnieje sam z siebie, co oznacza, że człowiek posiada w samym sobie rację istnienia. Człowiek, będąc niezależnym w istnieniu od innych ludzi istnieje z konieczności. Punktem wyjścia filozofii Lao-Tsego była „tao”, jedyna właściwa droga, która prowadzić ma do spokoju wewnętrznego. Tao jest Absolutem, który jest tajemnicą tajemnic. By poznać Tao trzeba być wtajemniczonym, jednak Tao nigdy nie może być poznane. Im większą człowiek uzyskuje tajemną wiedzę, tym bardziej podziwia tajemnicę, ponieważ Tao może być jedynie podziwiane. Tao nigdy nie działa, a mimo to osiąga wszystko. Wszystko pochodzi z bytu, a byt powstał z niebytu. Również świat, który według filozofii taoistycznej powstał z niebytu a istnieje ma powrócić do niebytu, ponieważ wszystko pochodzi z bytu, a byt powstał z niebytu. Tao nigdy nie działa, a mimo to osiąga wszystko. Świat ma osiągnąć spokój przez zaniechanie wszelkich ludzkich czynności. Lao-Tse nazwany został buntownikiem w rzeczach religii i rewolucjonistą w filozofii.

Taoiści wierzą w istnienie w tzw. Wieku Złotym maleńkiej krainy, w której mieszkała niewielka ilość ludzi zażywających doskonałej szczęśliwości. W tej wymarzonej krainie narody miały powrócić do natury i wznieść się do niebytu. Według nich, powrót do tej krainy ma się dokonać poprzez całkowite wyrzeczenie „złudnych wartości cywilizacji”. Człowiek ma wyrzec się wszystkich atrakcji świata, wszystkich rzeczy zewnętrznych, siebie samego i oddać się Absolutowi. Lao-Tse nauczał, że najlepszym systemem polityki wewnętrznej państwa jest pozostawienie narodu samemu sobie.

Popularyzatorem doktryny Lao-Tsego był Czuang Tse z IV w. przed Chrystusem. Jego pisma sławiły „starego mistrza” i jego naukę. W latach późniejszych naukę taoistyczną zaczęto stosować do praktyk zabobonnych ludu i połączono ją z magią i poszukiwaniem eliksiru życia. Z tymi dodatkami filozofia ta zyskała z czasem miano taoizmu i stała się bardzo rozpowszechnioną w Chinach religią. Cesarze znajdowali się pod wielkim wpływem taoistów, którzy uważali siebie za obdarowanych nadprzyrodzoną siłą, i sobie przypisywali odkrycie eliksiru życia. W konsekwencji taoizm doprowadził Chiny do upadku.

W III w. n.e. Chiny wstąpiły w fazę, którą sami Chińczycy nazywają „epoką całkowitego mroku”. Chiny północne rozpadły się na szesnaście królestw, a południowe założyły własną dynastię. Na całym jednak terytorium Chin nikt nie czuł się bezpiecznym. Filozofowie, niezadowoleni z wszelkich ustrojów społecznych i politycznych, zaczęli tęsknić do życia wolnego w idealnym świecie wymyślonym przez taoistów. Miała to być kraina „nieśmiertelnych”, którzy unoszą się na obłokach i wiatrach, nie podlegając żadnym ograniczeniom narzuconym przez materię urządzeniom będące tworem człowieka. Kwitła również poezja. Były to pieśni ludowe, odzwierciedlające dzikiego i niepohamowanego ducha epoki. Okresu samochwałów i nihilistów, z których rekrutowała się gromada beztroskich i pijanych poetów. Cała ich filozofia życiowa streszczała się w słowach jednego z nich: „Dajcie mi dwóch służących, z których jeden szedłby za mną z butelką wina a drugi z motyką, by mnie pochować, gdy padnę”.

Około 67 r. buddyzm przeniknął do Chin, a już w roku 300 zaczęto widzieć w buddyzmie najdoskonalszy ze wszystkich systemów filozoficznych. Wydany został dekret, w którym pozwolono Chińczykom wstępować w szeregi duchowieństwa buddyjskiego. Miliony ludzi opuściło swe domy, by zostać kapłanami i zakonnicami. Fanatyzm religijny doszedł w Chinach do takiego stanu, że wśród kapłanów buddyjskich rozpowszechnił się zwyczaj palenia palca lub całego ciała na ofiarę Buddzie. Odziani w szaty przesiąknięte olejem mnisi siadali na wzniesieniu, podpalali ogień i powoli spalali się na oczach tysięcy zawodzących mężczyzn i kobiet.

Za dynastii Tang (618-907 r.) buddyzm kwitnął i wywierał istotny wpływ na kulturę. Taoizm naśladował wszystko co było buddyjskie. Rozwinięto kanon taoistyczny i włączono do niego setki tomów sutr. Przyjęto doktrynę o reinkarnacji. Taoiści przejęli również ustrój kapłański i klasztory. Wielu uczonych chińskich stawało się gorliwymi wyznawcami buddyzmu, jednak byli i tacy, którzy boleśnie odczuwali odstępstwo od tradycji. Jeden z najwybitniejszych prozaików tej epoki Han Ju, żarliwy przeciwnik buddyzmu w memoriale do cesarza napisał: „W istocie Budda był tylko barbarzyńcą. Mowa jego była odmienna od mowy chińskiej, a jego strój inaczej był skrojony. Usta jego nie wypowiadały zasad dawnych władców, a ciało nie nosiło ubioru przez nich ustalonego”. Narastające uczucia niechęci do buddyzmu doszły szczytu w 845 r. W tym to roku zburzono cztery tysiące sześćset wielkich klasztorów, a dwieście sześćdziesiąt tysięcy mnichów i mniszek zmuszono do prowadzenia normalnego życia (M.A. Nourse, „Dzieje 400 000000 narodu”, Trzaska, Evert i Michalski S.A.).

 

 

„Prawa terytorialne zwierząt” stosowane na ludziach

 

Od Karola Darwina (1809-1882) pochodzi teoria selekcji. W teorii tej można wyróżnić kilka zasadniczych myśli. Jedną z nich jest walka o byt, wywołana nadmiarem istot tego samego gatunku. Wynikiem tej walki jest naturalna selekcja, ponieważ tylko te osobniki, które wykażą najlepsze przystosowanie do warunków, wyjdą z niej zwycięsko. Jeszcze sto lat temu była to teoria, a dzisiaj jest to już stosowana praktyka wśród ludzi. Do tego jeszcze trzeba dodać teorie maltuzjańskie, które pochodzą od Thomasa Malthusa.

W latach 50. XX w. uczeni, zwolennicy maltuzjańskiej teorii, wymyślili że, „w życiu społecznym wielu gatunków zwierząt wyższych obowiązują pewnego rodzaju prawa terytorialne, które zabezpieczają cały gatunek przed groźbą sytuacji maltuzjańskiej. W tym przypadku ciężar nacisku maltuzjańskiego spada na mniejszość osobników wypieranych poza ten teren, gdzie są pozbawieni środków do życia, a populacja utrzymuje się znacznie poniżej maksymalnie możliwej gęstości. Łatwo można dowieść, że „prawa terytorialne” działają także wśród ludzi”.

Prawo „terytorialne” odkryto obserwując społeczne obyczaje ptaków i ssaków. Wpływ tych praw na populację sformułowano następująco: „Gdy populacja stale wzrasta, wtedy lokalna gęstość zaludnienia nie może wzrastać w nieskończoność. Terytorialne siły obronne wypierają więc osobników w położenie marginalne, i w ten sposób zasoby optymalnego miejsca zamieszkania nie ulegają wyczerpaniu. Większość osobników wypartych wymiera, niektóre jednak mogą znaleźć niewykorzystywane dotąd terytorium nadające się do zamieszkania i w ten sposób rozszerzają zasięg gatunku. W rezultacie populacja utrzymuje się przy gęstości optymalnej albo poniżej optymalnej w miejscu najlepszym, a osobniki zbędne są wypierane na terytorium graniczne, gdzie muszą się przystosować do nowych warunków lub wyginąć” (G. A. Barthollmew i J. B. Birdseli. Cytat za: Carlo M. Cipollo, „Historia gospodarcza świata”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1965).

Tak to sobie wymyślili maltuzjanie, a Klub Rzymski wdraża prawo „terytorialne” w życie. Według tego prawa stosowanego wśród ludzi, nieludzki system ekonomiczny świata każdego roku wyrzuca na margines życia miliony ludzi.

Z teorią selekcji wiąże się eugenika.

Adam Schaff, filozof. Od 1931 do 1989 roku członek najpierw Komunistycznej Partii Polski, później PZPR, w latach 1955-1968 członek Komitetu Centralnego. Fot. marxismocritico.com

(1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. Od 1969 r. był członkiem powstałego w 1968 r. Klubu Rzymskiego, a 1987 r. pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Współpracy z Klubem Rzymskim. Klub Rzymski jest komisją Klubu 300 (rząd światowy) i jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. Adam Schaff był zwolennikiem eugeniki, bo jego komunizm to „świat ludzi zdolnych do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb materialnych, ludzi doskonałych pod względem fizycznym i umysłowym…” (Adam Schaff, „Marksizm a jednostka ludzka”, PWN, Warszawa 1965). W tym nowym świecie nie będzie więc ludzi chorych, ułomnych fizyczne i umysłowo, inwalidów, gdyż człowiek będzie doskonały pod „względem fizycznym i umysłowym”.

 

 

Ubóstwo pośród obfitości

 

Wydany w 1996 r. przez ONZ Raport o Rozwoju Ludzkości (Human Development Report), stwierdza, że zróżnicowanie w rozwoju ludzi i gospodarki stale się powiększa. Wielki wzrost gospodarczy piętnastu państw w latach 1980 -1995, który objął 1,5 miliarda ludzi, zasadniczo kontrastował z pogarszającą się sytuacją około stu państw skupiających większą liczbę ludności świata. Raport również szacuje, że majątek 358 światowych miliarderów rażąco przewyższa połączone roczne dochody państw skupiających 45 procent ludności świata. Kiedy w tym samym czasie około 1,5 miliarda ludzi żyje w skrajnej nędzy to najbogatsi toną w dobrach konsumpcyjnych.

Na obrzeżach wielkich miast, takich jak Kair, Londyn, Delhi, Nowy Jork, Los Angeles, Chicago, Kalkuta i wielu innych żyją miliony ludzi w slumsach, zostali zepchnięci na margines społeczny, pozbawieni środków do życia, nadziei na lepszy los.

Slamsy Rio de Janeiro w Brazylii nazywają się favelas. Fot. katiekatie.com

W 2009 roku wskaźnik Amerykanów w wieku produkcyjnym żyjących w ubóstwie wzrósł jak nigdy dotąd do 14,3 procenta. To znaczy, że 43,6 milionów ludzi, to jest co siódmy obywatel amerykański, żyje poniżej poziomu ubóstwa. Raport ten został opublikowany przez „U.S. Census Bureau” (instytucja zbierająca dane dotyczące spisu ludności), ale rzeczywiste liczby nie są znane. Liczba ubogich nie spada, lecz rośnie. W 1988 r. liczbę mieszkańców USA żyjących poniżej progu ubóstwa szacowano na 32 miliony, czyli przez 21 lat przybyło w USA 11,6 mln ludzi żyjących w ubóstwie. Tylko w latach 1990-1998 ponad 200 tys. farmerów amerykańskich zostało zmuszonych przez nieludzki system bankowy do opuszczenia swojej ziemi i dzisiaj żyją w slumsach na obrzeżach wielkich miast. Mieszkańcy slumsów w niektórych miastach stanowią aż 30-40% mieszkańców. W tych slumsach zamieszkują ogromne rzesze dzieci, które są pozbawione podstawowej opieki lekarskiej, a z powodu braku żywności i niedoboru witamin w organizmie, nie uczą się. O ile w miastach długość życia się wydłuża, to na obrzeżach występuje największa umieralność. Nikt nie prowadzi żadnych statystyk, bo nikt się tymi ludźmi nie interesuje. Występuje tu największa przestępczość, kradzieże, handel narkotykami, prostytucja, zabójstwa i gwałty. W więzieniach amerykańskich kary odbywa ponad 2,1 mln osób. W ciągu roku liczba uwięzionych wzrosła o 2,3%, czyli o 48.412 osób. Co tydzień trafiają do więzienia 932 osoby.

Trwający w USA od 2007 r. kryzys spowodował, że coraz więcej osób zaczęło mieć kłopoty ze spłatą zadłużenia. Banki zaczęły przejmować nieruchomości i wystawiać je na sprzedaż, co ze względu na zwiększoną podaż, jeszcze bardziej obniżyło ceny. Szacuje się, że kilkanaście mln Amerykanów utraciło swoje nieruchomości.

W wielu państwach sytuacja jest podobna. Na obrzeżach Rio de Janerio w Brazylii żyje około 2 mln. ludzi. Baraki, w których żyją ci nieszczęśliwcy nazywają się favelas. W stolicy Filipin Manilii baraki takie nazywają się barong – barong, a w Carracas w Wenezueli ranchos. Przeważnie są to baraki budowane z byle czego, a więc z tektury, gliny, odpadów śmietnikowych, ale też są to ziemianki wydrążone w ziemi. Domy biedaków pozbawione są urządzeń sanitarnych i bieżącej wody. Sprzyja to roznoszeniu chorób zakaźnych, co przybiera często skalę epidemii. O Argentynie w czerwcu 2002 r. agencje informacyjne donosiły: „Najgorszy w historii kryzys ekonomiczny dotknął ludzi biednych do tego stopnia, że niektórzy zaczęli jeść żaby, szczury i koninę, powiedział burmistrz jednego z biednych przedmieść Buenos Aires. Każdego wieczoru armie żebraków rozszarpywały otwarte worki śmieci w centrum stolicy. Na przedmieściach znikły koty, a wielu ludzi, którzy zbierali butelki zabijało swoje konie, ich narzędzie pracy, i zjadało je. Dzieci przestały chodzić do szkoły, ponieważ to one ciągną teraz furmanki zamiast koni. Połowa z 36 mln Argentyńczyków żyje poniżej ubóstwa”.

W Kalkucie tysiące ludzi koczuje na ulicach, a w nocy śpią na chodnikach. Dla wielu mieszkańców Kalkuty jedynym domem są zbudowane z gliny lepianki. Kalkuta leży nad Zatoką Bengalską, więc w porze deszczowej często występują powodzie. Niekorzystne położenie Kalkuty sprawia, że slumsy są regularnie zalewane przy każdej powodzi. W Indiach jest system kastowy. Do najniższej piątej kasty należą nietykalni, których jest około 170 mln.

 

 

Konsekwencje reform Balcerowicza

 

Spotkanie rządu z Solidarnością: Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, 16.02.1990 (Fot. Piotr Wójcik / Agencja Gazeta )

W Polsce po 1989 r. zmiany, których dokonano okazały się dla bytu państwa i narodu tragiczne. Ich efektem jest utrzymywane wysokie bezrobocie, głębokie rozwarstwienie społeczeństwa, zwiększanie się podziałów i niesprawiedliwości, zubożenie i degradacja licznych grup ludności, permanentne obniżanie się ogólnej jakości życia, brak perspektyw dla młodych ludzi, często dobrze wykształconych, brak pracy i mieszkań. Dzieje się to wszystko przy propagandzie sukcesu. Wprowadzony system ekonomiczny wyrzuca każdego roku na margines życia tysiące ludzi. Na Zachód za chlebem wyjechało już z Polski ponad 2 mln młodych ludzi, a na bezrobociu pozostaje wciąż ponad 2 mln ludzi. Zamiast fali powrotów z emigracji, zbliżamy się do rekordowego wyniku z 2007 r. Wtedy za granicą mieszkało 2,7 mln Polaków. Tak wynika z najnowszych danych GUS (http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Emigracja-bliska-rekordu-Polacy-juz-raczej-nie-wroca,wid,16909267).

Podczas grabieży i niszczenia polskiego przemysłu L. Balcerowicz zapewniał, że bezrobocie związane z tzw. prywatyzacją i restrukturyzacją przemysłu (grabież i niszczenie polskiego przemysłu) miało wynosić tylko 400 tys. i było to kłamstwo. Na koniec 1990 r. bezrobocie wzrosło w ciągu roku z zera do około 1,1 mln, a stopa bezrobocia wynosiła 6 proc., następnego roku bezrobocie wynosiło już 11,5 proc., w 1993 r. 15,7 proc., w 1994 r. 16 proc. Polaków było bez pracy. W marcu 2012 r. stopa bezrobocia wynosiła 13,3 proc. a na początku 2013 r. już ponad 14 proc. i rośnie. To są dane statystyczne, a w rzeczywiści w 2002 r. bez pracy pozostawało 5 mln 754 tys. osób. Polaków.

 

 

System latynoski

 

Henry Kissinger, Zbigniew Brzezinski i Madeleine Albright. Fot. za stormfront.org

W Polsce po 1989 r. wprowadzono, sprawdzony w Ameryce Południowej, system latynoski. Na czym ten system polega? W późnych latach 70. XX w. japońskie, zachodnioeuropejskie i amerykańskie banki – wszystkie powiązane z Komisją Trójstronną Z. Brzezińskiego, grupą Bilderberg i innymi elitarnymi grupami – pożyczyły ogromne sumy pieniędzy Brazylii i innym krajom Trzeciego Świata. Już wówczas wielu finansistów zdawało sobie sprawę, że spora część tych krajów nigdy nie zdoła spłacić długu. Kilka lat później Brazylia rzeczywiście zbankrutowała, zaś Komisja Trójstronna zaoferowała jej układ, polegający na tym, że Brazylia, w zamian za redukcję długu, zrzecze się praw do swych bogactw naturalnych. Brazylia, kraj bogaty w zasoby naturalne, została zmuszona do oddania swych zasobów drewna i minerałów.

W konsekwencji jej lasy tropikalne zostały zdziesiątkowane, zaś drewno poszło na zapłatę państwowego długu, natomiast kopalnie zaczęły prowadzić rabunkową gospodarkę brazylijskimi minerałami, złotem, kamieniami szlachetnymi i rudami metali szlachetnych. W ten sposób Brazylia jest utrzymywana w stanie ciągłego ubóstwa, a duży odsetek jej społeczeństwa mieszka w slumsach. Międzynarodowe giganty, takie jak Cargill, ADM i Bunge kontrolują dwie trzecie produkcji soi w Brazylii.

W Polsce zniszczono narodowy przemysł, obecnie mamy przemysł, ale internacjonalistyczny, czyli komunistyczny. Z Polski zrobiono montownię samochodów. Prowadzi się rabunkową wycinkę polskich lasów. Niszczy się przemysł górniczy. Kopalnię Krupiński mają kupić Anglicy. Zniszczono służbę zdrowia (obecnie Ochrona Zdrowia), bowiem celowo doprowadzono do sytuacji, że z Polski wyjechało 30 tys. lekarzy. Terminy do specjalistów się wydłużają. Do Polski z całego świata sprowadza się śmieci, które następnie się podpala, czym zatruwa się środowisko. Truje się również ludzi. W tej sprawie nawet organizacje ekologiczne milczą. Ogłupia się ludzi wmawiając im, że szczepienia są bezpieczne. Już się rozpoczęła prywatyzacje polskich zasobów wodnych, czyli przejęcie wody przez żydowską spółkę-Wark z izraelskiej grupy Tahal. Czy ktoś przeciwko temu protestuje? Nie! My dalej śpimy. Przyjdzie taki moment, że obudzimy się z ręką w nocniku. Stracimy Polskę!

 

 

Biedronki zamienione w zombi

 

Jeżeli „prawa terytorialne zwierząt” stosuje się na ludziach, to i życie owadów można przenieść na ludzi. Tak jak i wśród owadów występują pasożyty, tak i wśród narodów są pasożyty, które rozkładają narody od wewnątrz, doprowadzając do ich zagłady. Kilka lat temu naukowcy odkryli wirusa, który jest spokrewniony z wirusem powodującym polio.

Wiele pasożytów może wykorzystywać wirusy, jako broń biologiczną, aby kontrolować zachowanie swoich ofiar. Podczas nowych badań, naukowcy odkryli jeden z najbardziej niezwykłych przykładów kontroli umysłu w świecie zwierząt. Broń biologiczna os zamienia biedronki w zombie.

Praca naukowa wyjaśnia, jak osa pasożytnicza zielonooka (Dinocampus coccinellae) przerabia, biedronki w strażników, którzy najpierw bronią kokonu larw, a następnie stają się ich pokarmem.

„Pasożyty mają zdolność do zmiany biologii swojego gospodarza na własną korzyść” – mówi Nolwenn Dheilly, główna autorka badań z Uniwersytetu w Perpignan – Via Domitien we Francji. „Manipulacja zachowaniem gospodarza jest jednym z najbardziej zaskakujących wyników tych zmian”.

Zespół naukowców badał sekwencję kwasów rybonukleinowych z główek i brzuszków biedronek, zarówno normalnych, jak i tych przerobionych w „zombie” przez osy – pasożytnicze.

Wcześniejsze badania wykazały, że osa rozpoczyna złowrogą strategię od tego, że składa jaja wewnątrz żywej biedronki. Po około dwudziestu dniach larwa osy opuszcza ciało biedronki i przędzie kokon. W tym czasie, biedronka pozostaje nad kokonem, lekko drżąc.

Nolwenn Dheylli i jej zespół odkryli, że osa w rzeczywistości nie tylko składa jaja w biedronce, ale wprowadza w nią także wirusa. Naukowcy zidentyfikowali go nie tak dawno temu. Wiadomo, że wpływa na układ nerwowy i jest spokrewniony z wirusem powodującym polio.

Wirus zwany DcPV aktywnie mnoży się w organizmie i wpływ na mózg owadów, powodując paraliż i drżenie. Dziwne jest to, że wirus dociera do mózgu dopiero wtedy, gdy larwa opuszcza biedronkę, tak że przed tym, biedronka normalnie funkcjonuje. W przypadku, kiedy larwa wychodzi z ciała gospodarza, staje się ono jej pokarmem.

I rzeczywiście, po wylęgu z kokonu, larwy zjadają swojego nieszczęsnego „ochroniarza”. Jednak około jedna trzecia owadów zainfekowanych, daje rady przetrwać i zregenerować siły. Prawdopodobnie w trakcie ewolucji biedronki częściowo nauczyły się zwalczać infekcję („Osy zmieniają biedronki w zombie”, http://tylkoprzyroda.pl/wideo/osy-zmieniaja-biedronki-w-zombie).

 

 

Ludzie przerobieni w zombi

 

Na Haiti nie stosowano na ludziach środków farmakologicznych, nie fluoryzowano wody, nie narkotyzowano, nie zatruwano żywności, by przytępić zmysły człowieka, zdegradować jego osobowość i wymazać mu pamięć. Stosowano na ludziach bardziej sadystyczne metody.

We wrześniu 1994 roku, na krótko przed inwazją USA na Haiti, w kwaterze głównej rządzącej junty wojskowej odbywały się trzydniowe obrzędy voodoo, podczas których sprawujący władzę nad krajem prosili złe duchy, aby zapobiegły inwazji USA. Podobno w trakcie ceremonii złożono w ofierze trzynastu ludzi, w tym młodą ciężarną kobietę. W październiku 1994 r. trzech amerykańskich żołnierzy popełniło tajemnicze, niczym nie uzasadnione samobójstwo. Jeden z nich, Geraldo Luciano, strzelił sobie w głowę podczas gry w karty, i to wtedy, gdy zaczął wygrywać.

W trakcie nadzorowanych przez ONZ wyborów prezydenckich na Haiti w 1995 roku, represje polityczne osiągnęły niespotykany dotąd poziom. Wielu przeciwników politycznych padło ofiarą ortodoksyjnych wyznawców voodoo, rytualne morderstwa były na porządku dziennym. Rządy sąsiednich krajów odmówiły udziału w akcji ONZ, nie chcąc narażać się na odwet ze strony kapłanów voodoo.

Na Haitii w obrzędach voodoo jedną z prób jest grzebanie żywcem. Ludzi, którzy przeżyli te próbę nazywa się zombi. Jednak wielu z nich umiera na skutek niedotlenienia mózgu, ponieważ zbyt długo przebywali w zamkniętej trumnie. Obrzęd ten na Haitii stał się instrumentem terroru i siania strachu. Po kilku dniach przebywania w zamkniętej i zakopanej w ziemi trumnie zmysły człowieka zostają przytępione, następuje również degradacja osobowości i zanika pamięć. Tak okaleczonym człowiekiem łatwo jest manipulować. Powszechny strach, jaki budzi perspektywa pochowanie żywcem, powoduje że kapłani woodoo posiadają nad ludźmi wielką władzę. Francois „Papa Doc” Duvalier, był dyktatorem Haitii w latach 1957-1971. Podczas jego 14-letnich rządów tajna policja haitańska wykorzystywała voodoo i strach przed zamianą w zombi, jako instrument terroru i represji. Jeżeli na Haiti już w latach 90. XX w. i wcześniej, gdyż obrzędy woodoo znane się tam od XVIII w., stosowano takie brutalne metody, to dziś stosuje się bardziej subtelne metody, ale cel pozostał ten sam. Ogłupić, aby zapanować.

 

Stanisław Bulza

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Archives

Blog Stats

  • 888,106 hits
June 2018
M T W T F S S
« May   Jul »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Support Justice 4 Poland Here

Buy Now Button with Credit Cards

Your support finances this information into existence. In order for this blog to survive I would appreciate your small contribution. Thank you kindly.
=====

Wasze wsparcie umożliwia istnienie tego bloga. Jeśli identyfikujesz się z celami naszego bloga wesprzyj nas darowizną poprzez system PayPal.
Jesteśmy wdzięczni za skromne donacje.
Dziękujemy

Follow Justice4Poland.com on WordPress.com

All information, data, and material contained, presented, or provided on justice4poland.com is for educational purposes only. It is not to be construed or intended as providing medical or legal advice. Any views expressed here-in are not necessarily those held by justice4poland.com

ENOUGH LIES

DOSYĆ KŁAMSTW

Walczmy z przejawami antypolonizmu

Translate

WOLNI SŁOWIANIE

Celem jest wpłynięcie na pobudkę polskich Słowian, abyśmy odzyskali naszą ojczyznę

Tarig Anter on Protect & Reinvent Democracy

Protect Democracy & Expose Western Liberal Democracy

unitednationalistsaustralia

Australian Resistance Media

xebola

"Dla triumfu zła potrzeba tylko, by dobrzy ludzie nic nie robili"

Wirtualna Polonia BIS im. Włodka Kulińskiego

" - Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i Ojczyźnie podnieśliśmy głowy."

AdNovum

Prawda zawsze zwycięża

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

WOLNI SŁOWIANIE

Celem jest wpłynięcie na pobudkę polskich Słowian, abyśmy odzyskali naszą ojczyznę

Tarig Anter on Protect & Reinvent Democracy

Protect Democracy & Expose Western Liberal Democracy

unitednationalistsaustralia

Australian Resistance Media

xebola

"Dla triumfu zła potrzeba tylko, by dobrzy ludzie nic nie robili"

Wirtualna Polonia BIS im. Włodka Kulińskiego

" - Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i Ojczyźnie podnieśliśmy głowy."

AdNovum

Prawda zawsze zwycięża

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

Wolna Polska – Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

Spory o historię i współczesność

Prywatny blog historyczny Bohdana Piętki

Polskie prawo czy polskie prawie

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

ProstoPoPolsku

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and jewish bolsheviks of Soviet Union on the Polish nation.

%d bloggers like this: