Justice4Poland

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Cała władza w ręce PiS (Część II.)


Przeczytaj:       Część I.

Metoda Jarosława Kaczyńskiego:

“świadomie stosowany sposób postępowania mający prowadzić do osiągnięcia zamierzonego celu..”

 

„Wola narodu jest nadrzędna wobec prawa”

 

Jarosław Kaczyński od końca lat 60. XX w. uczestniczył w prowadzonym przez prof. Stanisława Ehrlicha (1907–1997) seminarium. Ehrlich był także promotorem jego pracy magisterskiej, a potem doktoratu obronionego w 1976 r. Pochodził ze spolonizowanej żydowskiej rodziny. Doktorat zrobił przed wojną na UJ. W 1944 r. w stopniu majora należał do korpusu oficerów polityczno-wychowawczych 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Był zastępcą dowódcy brygady do spraw politycznych. Uchwałą Prezydium KRN z 20 grudnia 1946 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (Wikipedia). Był politrukiem. Służył w szeregach wojska walczącego z „Żołnierzami Wyklętymi”.

Po wojnie, objął katedrę teorii państwa i prawa na UW. W 1946 r., przy poparciu Zambrowskiego, założył i przez 20 lat był redaktorem naczelnym miesięcznika „Państwo i Prawo”.

Po Marcu 1968 r. katedrę mu odebrano. Przeszedł polityczną ewolucję, od marksisty do poszukującego możliwości ewolucyjnej zmiany ustroju socjalistycznego „rewizjonisty”. W 1981 r. złożył partyjną legitymację. Były mu bliskie poglądy Milovana Djilasa, i przede wszystkim Lwa Trockiego.

Stanisław Ehrlich był radykalnym krytykiem dogmatyzmu prawniczego, czyli językowej interpretacji przepisów w oderwaniu od tego, jak funkcjonują one w praktyce. Upraszczając, wola polityczna wyrażona przez naród jest nadrzędna wobec prawa

Jarosław Kaczyński egzaminy doktorskie zdał z teorii państwa i prawa oraz filozofii marksistowskiej, a 8 grudnia 1976 r. obronił pracę doktorską „Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą”.

W biografii autorstwa Piotra Zaremby, Kaczyński mówi nawet, że Ehrlich był jego mistrzem na równi z marszałkiem Piłsudskim. Nazwa ugrupowania Prawo i Sprawiedliwość jest podobna do nazwy miesięcznika „Państwo i Prawo” założonego przez prof. Stanisława Erlicha.

Jeżeli J. Kaczyński przyjął wiele nauk Ehrlicha, to musiał również przyjąć trockizm. Wygląda na to, że jest trockistą.

Tak jak podczas rewolucji we Francji w 1830 r. i w 1848 r. władza z ustanowienia Bożego została zastąpiona zasadą woli ludu, tak Jarosław Kaczyński głosi tezę, że wola polityczna wyrażona przez klasę przodującą albo naród, jest nadrzędna wobec prawa. To jest rewolucja! W sporze o legalizm i wartość normy prawa z wolą narodu, zwłaszcza z wolą zmiany, Kaczyński, podążając za swym mistrzem intelektualnym Stanisławem Ehrlichem, staje po stronie woli narodu.

Przedstawicielami Narodu są posłowie na Sejm i Senat RP. Posłowie ślubują przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. PiS ma większość parlamentarną. Obecnie mamy do czynienia z łamaniem przez PiS trójpodziału władzy i niekonstytucyjnych zachowań, takich jak nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, unieważnienie wyboru sędziów TK. Szczególnie niedopuszczalne jest wkraczanie władz ustawodawczych i wykonawczych w kompetencje władzy sądowniczej.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz senator PiS Grzegorz Bierecki podczas odsłonięcia pomnika Marii i Lecha Kaczyńskich, fot. PAP/Wojciech Pacewicz – za: NewsRoom.Salon24.pl

Wola narodu wyraża się również w manifestacjach. W wywiadzie dla Onet.pl prezes PiS zdradził, kiedy zakończą się miesięcznice smoleńskie: „Skończymy, dopiero kiedy będą pomniki i kiedy będą konkluzje, przynajmniej wstępne, dotyczące śledztw smoleńskich”.

W tym krótkim cytacie jest zawarta cala filozofia Jarosława Kaczyńskiego. Demonstracje organizowane przez PiS będą trwały tak długo, aż dane zdarzenie, jak np. katastrofa smoleńska, będzie przez naród uznana za zamach, a śp. Lech Kaczyński będzie miał pomniki w każdym mieście. Podkomisja smoleńska przedstawiła 10 kwietnia 2017 r. teorię o wybuchu na pokładzie Tu-154. Choć twardych dowodów brak, to do narodu poszedł przekaz: To był zamach! Tak też było z demonstracjami każdego roku, 13 grudnia, pod domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który został uznany za zdrajcę, oraz w latach 2007-2015 prowadzonym atakiem na Donalda Tuska. Dzisiaj są skutki. Beata Nowosielska, dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Środowiska, napisała na portalu społecznościowym na stronie wydarzenia „Powitajmy Tuska tak jak na to zasługuje”: „Powitanie dla Tuska? Kajdanki i szubienica”. Na drugi dzień złożyła rezygnację. Elektorat PiS jest bardzo rewolucyjny.

 

 

Jarosław Kaczyński i KOR

 

J. Kaczyński wspomina: „Obroniłem doktorat, odpocząłem jeden dzień i poszedłem do Jana Józefa Lipskiego zgłosić się do KOR” (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/222398,3,doktorat-prezesa-jaroslawa-kaczynskiego). Obronił pracę doktorską 8 grudnia 1976 r.

Cytat z życiorysu prezesa PiS zamieszczonego w Encyklopedii Solidarności: „Od 1976 współpracownik KOR, nast. KSS KOR, w 1976 zbierał informacje o represjach wobec uczestników wydarzeń Czerwca, uczestnik akcji pomocy, w czasie wyjazdu do Płocka zatrzymany. Od 1977 współpracownik Biura Interwencyjnego KOR, nast. KSS KOR, badał m.in. przypadki morderstw popełnionych przez funkcjonariuszy MO i SB. Uczestnik akcji ulotkowych w 1978 w związku z procesem Kazimierza Świtonia, nast. w 1980 w obronie Edmunda Zadrożyńskiego. W 1978 przez kilka miesięcy p.o. kierownik Biura Interwencyjnego w zastępstwie Zofii Romaszewskiej”. Nie mógł w 1976 r. zbierać informacji o represjach wobec uczestników wydarzeń Czerwca, bo wstąpił do KOR-u 9 grudnia 1976 r.

W początkowym składzie KOR było 14 osób. Opinii publicznej fakt o powstaniu KOR-u podano do wiadomości przez kolportowanie listu, jaki KOR 23 września 1976 r. wysłał do sejmu, przekazując informację o swym powstaniu. We wrześniu 1976 r. do KOR-u przystąpiła Halina Mikołajska, a następnie Mirosław Chojecki, Emil Morgiewicz, Wacław Zawadzki, Bogdan Borusewicz, Józef Śreniowski, Anna Kowalska, Stefan Kaczorowski i Wojciech Onyszkiewicz. Skład KOR-u ulegał później znacznym zmianom, przede wszystkim rozszerzeniu. Odeszło też z KOR-u kilku jego członków, w tym członek założyciel Ziembiński. W 1980 r. Komitet Samoobrony Społecznej „KOR” liczył 33 członków.

W książce Jerzego Holzera „Solidarność 1980-1981. Geneza i historia”, Wydawnictwo Krąg, Warszawa 1984, w ogóle nie ma nazwiska braci Kaczyńskich, ani przy tworzeniu KOR, później KSS KOR, ani w skorowidzu nazwisk. J. Holzer pisze: „Ważną formą działalności KOR-u było Biuro Interwencyjne. Zbierało ono informacje o przypadkach łamania prawa. W sprawach większej wagi za zgodą zainteresowanych przekazywało je do publikacji. Z reguły służyło pomocą prawników”. Być może. J. Kaczyński był jednych z takich prawników. Nie był jednak znaczącą osobą w KOR i KSS KOR oraz w „Solidarności” w tamtych latach.

 

 

„Polska w ruinie” i „dobra zmiana”

 

Stosując wyżej opisaną metodę, Prawo Sprawiedliwość oddało w 2007 r. władzę PO, i od samego początku nastawiło się na totalną krytykę rządów PO. Przyjęto zasadę: „kłam, kłam, zawsze coś z tego zostanie” (Joseph Goebbels). Ta stara zasada niemal panowała w wypowiedziach posłów PiS. Szerzono ponury nastrój rzekomej beznadziejności. Główne hasło PiS to: „Polska w ruinie”. Jarosław Kaczyński w Zakopanem w dniu 22 lipca 2012 r. powiedział: „My wiemy, że ten rząd doprowadził kraj do ruiny i teraz się wszystkiego pozbywa, żeby za wszelką cenę zdobyć jakieś środki”. Andrzej Duda w TV Republika w dniu 27 kwietnia 2015 r. powiedział; „Jeżeli ktoś uważa politykę jako troskę o dobro wspólne – to Polska da się naprawić. Jeżeli udało ją się odbudować z ruin po II wojnie światowej to da się i teraz. Trzeba tylko dobrej woli i uczciwej władzy”. Piotr Gliński na Kongresie Programowym PiS 4 lipca 2015 r. powiedział: „Musimy odbudować państwo i demokrację”. Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu VIII kadencji, zarzekał się, że jego partia nigdy nie mówiła, że Polska jest w ruinie (http://natemat.pl/151199,pis-przekonuje-ze-nigdy-nie-straszyl-polska-w-ruinie-te-cytaty-mowia-cos-zupelnie-innego).

Co łączy PO i PiS? Donald Tusk w 2006 r. w Bydgoszczy powiedział, że PO musi wygrać wybory samorządowe, gdyż potrzebna jest „dobra zmiana”. W wyborach parlamentarnych w 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość przejęło hasło PO i głosiło jako swoje. Dziwne, że PO nie protestowało. „Dobra zmiana” znaczy to samo co „sanacja”. Jest to chęć uzdrowienia tego co się uznaje za niesatysfakcjonujące. Dlatego głoszono również hasło „Polska w ruinie”. Piłsudski przeprowadził zamach majowy w 1926 r. pod hasłem sanacji, czyli uzdrowienia stosunków w Polsce. Sanacja (łac. sanatio, „uzdrowienie”) – potoczna nazwa obozu piłsudczykowskiego rządzącego w Polsce w latach 1926–1939, powstała w związku z głoszonym przez Józefa Piłsudskiego hasłem „sanacji moralnej” życia publicznego, wysuwanym w toku przygotowań i w okresie przewrotu majowego.

Hasło „Polska w ruinie” w dużej mierze przyczyniło się do wygrania przez PiS wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

 

 

To nie jest „dobra zmiana”, to jest kontynuacja „Okrągłego Stołu”

 

Fundamentem odzyskania przez Państwo Polskie niepodległości, a przez Naród wolności musi być koniec „Okrągłego Stołu”, oraz tajnych układów w Magdalence. Mówią nam, że mamy wolność, a dano nam namiastkę tej wolności. Mówią, że możemy brać swoje sprawy w swoje ręce, ale co to oznaczało dobrze wiemy. Można było otwierać stragany. Można było prowadzić drobny handel, drobne sklepy, ale wielki biznes pozostał dla tych samych, dla ludzi „Okrągłego Stołu”. Reformy Sorosa, które wdrażał Balcerowicz, w konsekwencji doprowadziły do zniszczenia polskiego przemysłu i spowodowania wysokiego bezrobocia.

Spotkanie rządu z Solidarnością: Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, 16.02.1990 (Fot. Piotr Wójcik / Agencja Gazeta )

To Stany Zjednoczone stały za projektem przejęcia wpływów w pokomunistycznej Europie Środkowo-Wschodniej poprzez jej gospodarcze uzależnienie, a Soros był tu głównym ich aktorem.

Niemiecko-Amerykański publicysta F. William Engdahl pisze w swoim artykule „Krótka historia korupcji – gdy miliarderzy uprawiają politykę”: „Kto zna historię fundacji Sorosa – Open Society Fundation w Europie Wschodniej i na całym świecie od końca lat 90-tych, ten wie, że rzekome filantropijne projekty promujące demokrację z lat 90-tych w Polsce, Rosji lub na Ukrainie umożliwiły Sorosowi dosłownie splądrowanie byłych krajów komunistycznych. Wspierał go wtedy Jeffrey Sachs, profesor na Harvardzie, który namówił post-sowieckie rządy do natychmiastowej zamiast stopniowej prywatyzacji i otwarcia na wolny rynek”.

Rosnąca liczba obcych firm prowadzących działalność na terenie naszego kraju jest wynikiem taniej siły roboczej, postępującego internacjonalizmu, i wtłoczenia Polski w struktury świata zachodniego.

Jak do tej pory, to żadna partia nie przerwała układów „Okrągłego Stołu”, i niszczenia Polski. PiS, stosując zabiegi „kosmetyczne”, prowadzi politykę kontynuacji.

 

 

„Układ”

 

Po 1989 r. na narodzie polskim zastosowano psychomanipulacje prania mózgów, by proces niszczenia i rabunku przemysłu przeszedł niezauważalnie i bezkonfliktowo.

Pranie mózgu zmierza, w swej najprostszej i najbardziej prymitywnej formie, do „przetrącenia psychicznego kręgosłupa”, wywołania lęku, niepokoju, poczucia słabości i beznadziei, co spowoduje, że poddany temu procesowi człowiek będzie posłuszny i niezdolny do buntu (Małgorzata Wiśniewska, „Manipulowanie umysłem. Reforma procesu myślenia – pranie mózgu”). Obecnie ponownie zostaliśmy poddani takim zabiegom

Jest wyraźny związek między tym, co pisał Ehrlich w swojej książce „Grupy nacisku” z 1962 r., a społeczną i polityczną diagnozą Kaczyńskiego na temat Polski po 1989 r. Ten słynny „układ”, który tak często przywołuje w swoich wypowiedziach, to nic innego jak szerzenie poglądu, że w III RP są jakieś nieformalne grupy nacisku mające szczególnie silny wpływ na kształt prawa, a zarazem na tyle silne, by narzucać swoją wolę innym. Na drugim biegunie są ci wykluczeni ze względu na swoją pozycję ekonomiczną, uwarunkowania geograficzne czy brak dostępu do mediów (http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/920248,mistrz-kaczynskiego-ehrlich-trybunal-konstytucyjny.html).

Premier Izraela Menachem Begin gra w szachy z Doradcą Prezydenta U.S. d/s Bezpieczeństwa w czasie spotkania w Camp David. Photo: Wikimedia Commons

PiS musi mieć wroga! Tym wrogiem ma być jakiś tajny, mafijny układ „postkomunistyczny” funkcjonujący w sądach, prokuraturze, służbie cywilnej i w wojsku. J. Kaczyński nauki pobierał nie tylko Ehrlicha, ale również czerpał ze Z. Brzezińskiego, który w książce „Wielka szachownica” stwierdził: „W miarę jak Ameryka coraz bardziej staje się społeczeństwem wielokulturowym, może mieć coraz większe trudności z wypracowaniem konsensusu w sprawie polityki zagranicznej, chyba że stanie w obliczu wielkiego zagrożenia z zewnątrz”. Tak wytworzono wśród Amerykanów poczucie strachu przed zagrożeniem ze strony ZSRR. Oczywiście, Zbigniew Brzeziński swoje nauki czerpał od samego reichsführer partii nazistowskiej Hermana Göringa, który na ten temat tak się wypowiadał: „Ludzi zawsze można podporządkować przywódcom. To łatwe. Jedynie, co trzeba zrobić, to wmówić im, że zostali zaatakowani”. Tak samo PiS wytwarza poczucie strachu przed jakimś urojonym wrogiem.

Polityka marksistowska jest w swej formie dyktatorska i totalitarna. Jarosław Kaczyński dokonał więc zamachu na władzę sądowniczą poprzez próby zniszczenia, uzależnienia lub ubezwłasnowolnienia Trybunału Konstytucyjnego i sądów, likwidacja niezależności prokuratury, likwidacja służby cywilnej, zawłaszczone i zniszczono media publiczne, trwa proces niszczenia armii.

Uroczystość zwycięstwa 1920 roku. Min. MON Antoni Macierewicz z generalicją. Warszawa, Plac Piłsudskiego, 14.08.2016. Fot. PAP/Marcin Obara.

Od 16 listopada 2015 r. tj. od czasu kiedy Antoni Macierewicz objął MON ze służby odeszło 26 generałów i 254 pułkowników. Na tym nie koniec. 14 marca 2017 r. poinformowano, że do dymisji podał się generał Jerzy Gut, dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych.

We wrześniu 2016 r. bez podania przyczyny został odwołany szef GROM-u płk Piotr Gąstał. Zastąpił go ppłk Robert Kopacki. Na stanowisku długo nie zabawił, bowiem właśnie zastąpił go znany z sympatii do obecnej partii rządzącej płk Mariusz Pawluk, przez kolegów po fachu ironicznie nazywany „Pontonem” ze względu na dużą tuszę (http://www.newsweek.pl/polska/polityka/zmiany-kadrowe-w-armii-nowy-dowodca-wojsk-specjalnych-,artykuly,406986,1.html). Bierny, mierny ale wierny. I chyba według tego hasła następuje wymiana kadr w sądach, administracji i wojsku. Czy na tym się skończy?

14 lutego 2005 r. gościem Fundacji im Stefana Batorego był Jarosław Kaczyński, który wygłosił tam wykład „O naprawie Rzeczypospolitej”. Oto fragment wystąpienia dotyczący służby cywilnej: „Wspominałem o potrzebie „utwardzenia” państwa. Co rozumiem pod tym pojęciem? Przede wszystkim chodzi o nowy kształt służby cywilnej, o wprowadzenie ustawy o kontroli wewnętrznej w administracji, powołanie głównego rzecznika dyscyplinarnego, całego pionu dyscyplinarnego w administracji oraz stworzenie pewnych reguł odpowiedzialności – tych wszystkich narzędzi, którymi obecnie nie dysponujemy. Krótko mówiąc chodzi o stworzenie mechanizmów, które dadzą możliwość sterowani aparatem państwowym i jego dyscyplinowania oraz stworzą pewien nowy klimat”.

Według Konstytucji RP służba cywilna działa w celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa w urzędach administracji rządowej. Zwierzchnikiem korpusu służby cywilnej jest Prezes Rady Ministrów (art. 153 Konstytucji). Podstawą prawną działania służby cywilnej jest ustawa o służbie cywilnej.

W skład korpusu służby cywilnej wchodzą urzędnicy szczebla centralnego (Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ministerstwa, urzędy centralne), jak również przedstawiciele rządowej administracji terenowej – niezespolonej i zespolonej. W skład służby cywilnej nie wchodzą pracownicy samorządu terytorialnego.

Korpus służby cywilnej dzieli się na pracowników służby cywilnej i mianowanych przez Szefa Służby Cywilnej urzędników służby cywilnej. Pojęcie członka korpusu służby cywilnej oznacza zarówno pracowników, jak i urzędników służby cywilnej.

23. stycznia 2016 r. weszła w życie nowela ustawy o służbie cywilnej. Wyższe stanowiska w Służbie Cywilnej będą teraz obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu. Stosunki pracy z osobami zajmującymi obecnie takie stanowiska wygasną po 30 dniach, chyba że zostaną im zaproponowane nowe warunki. Jest to osłabienie autorytetu państwa.

Wyższe stanowiska w służbie cywilnej to: dyrektor generalny urzędu; dyrektor i zastępca dyrektora departamentu lub komórki równorzędnej w KPRM, ministerstwie i urzędzie centralnym; dyrektor i zastępca dyrektora wydziału lub komórki równorzędnej w urzędzie wojewódzkim; wojewódzki lekarz weterynarii i jego zastępca; kierujący komórką organizacyjną i jego zastępca w Biurze Nasiennictwa Leśnego.

Według podawanych ostatnio danych, stanowisk takich jest ok. 1600. Nowela wprowadza także powołania, a nie konkursy na kierownicze stanowiska w służbie zagranicznej.

Trockiści boją się, że ich powrót do źródeł rewolucji bolszewickiej, może być zagrożony ze strony zbyt dużej roli funkcjonariuszy SB oraz WSI i jej tajnych współpracowników w życiu politycznym i gospodarczym. Stąd czystki, czyli tropią „złogi gomułkowsko-gierkowskie”. W gruncie rzeczy jest to depolonizacja Państwa Polskiego. Bo czy Polacy byli komunistami? Już Stalin powiedział , że Komunizm pasuje tak do Polaków jak do krowy siodło”.

Stefan Kisielewski (7.03.1911-27.09.1991)
Fot. Inter.

Stefan Kisielewski o Żydach i Polakach: (..) A swoją drogą ja jestem prorokiem, tyle że nikt mnie nie słucha. Dwadzieścia dwa lata temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią Żydzi, zemści się kiedyś na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie stalinowskim, kiedy mało kto chciał się tego podjąć z „gojów”.

Dalej: (…) od paru miesięcy odbywa się ostateczna rozgrywka między dwiema grupami ubeków: grupą żydów, która z łaski Rosji szarogęsiła się tutaj w latach Stalina, oraz grupą „partyzancką”. Po wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego że komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała. Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (zresztą prawdziwi partyzanci też, tyle że byli raczej podwładnymi niż rozkazodawcami), dopiero w roku 1956 wycofali się z tego, a żeby się ratować, zwalili winę na tamtych (Zambrowski robiący Październik), oskarżając ich w dodatku o antysemityzm. Tymczasem dorosło młode pokolenie komunistycznych byczków i partyzanci rzucili ich na tamtych, szermując przy tym doskonale pasującym argumentem „syjonizmu”. Marzec to była prowokacja, aby Żydów dorżnąć – dwie grupy się walą, a między nimi plącze się nic nie rozumiejący Wiesio, który dał się nabrać, a teraz, gdy się nieco zorientował, jest trochę już późno, bo go robią na szaro, a żona Żydówka też mu nie pomaga (Fronda). To, co robi PiS to jest właśnie bolszewizm.

 

 

Nowa polityka historyczna Polski

 

Fryderyk Nietzsche (1844-1900) był pierwszym filozofem, który postawił pytanie: Dlaczego koniecznie prawda? Dlaczego nie ułuda, czynnik będący dotąd potężną dźwignią w życiu człowieka, ułuda zakrywająca człowiekowi nagie otchłanie bytu, dająca mu ponętny pozór prawdy, kołysząca go w sen nad lęku pełną przepaścią nicości. Od 1989 r. karmi się nas kłamstwami.

George Soros kontroluje około 1/3 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce.
Fot. Jacek Turczyk / PAP

Pierwsze kłamstwo to reformy Balcerowicza. „Terapia szokowa” zastosowana przez Sorosa, Sachsa i Balcerowicza była oszustwem, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali 4 czerwca 1989 r. swoje głosy na „Solidarność”. Naród polski został oszukany. Następne kłamstwo to szerzony kult Piłsudskiego jako bohatera, a nim nie był. Kolejne to sukces gospodarczy.

Po 1989 r. Polska w sferze gospodarczej stała się internacjonalistyczna. Zniszczenie polskiego przemysłu było zbrodnią, bo dokonało się w imię ideologii internacjonalistycznej w ramach komunizmu. Międzynarodowy kapitał w Polsce to jest właśnie internacjonalizm.

Jakub Berman i Bolesław Bierut w Tatrach. Około 1950 r.
Fot. Hoover Institution Archives

Internacjonalizm jako doktryna ma w założeniu wzmacniać warstwę proletariatu, która występuje w każdym państwie. Ma też pomagać w integracji ruchów robotniczych. Komuniści zakładają, że narody w znaczeniu burżuazyjnym będą obumierały stopniowo i zostaną wymieszane, wtedy zanikną też wojny i antagonizmy narodowe, a klasa proletariatu uzyska międzynarodową supremację. Ideę internacjonalizmu proletariackiego proklamowali po raz pierwszy Marks i Engels w „Manifeście komunistycznym”.

W pracy doktorskiej Jarosława Kaczyńskiego jest sporo odwołań do wypowiedzi przywódców i ideologów PRL: Gomułki, Bieruta, Cyrankiewicza, Kliszki, Sokorskiego, Werblana, Kąkola oraz do referatów na partyjne zjazdy i plena KC. Odwołuje się też do sejmowych wystąpień premiera Józefa Cyrankiewicza i Zenona Kliszki (sekretarza KC PZPR i członka Biura Politycznego), zapowiadających „zmiany na uczelniach, które będą szansą awansu dla młodych pracowników naukowych”. „Wydarzenia marca 1968 r. zdecydowały, że reforma instytucji akademickich poszła w kierunku ograniczenia roli ciał kolegialnych. (…) Uchwała V Zjazdu Partii ostatecznie przesądziła o kierunku zmian”. W pracy doktorskiej nie ujawnił wyraźnie aż tak krytycznego stosunku do PRL. Potraktował PRL opisowo, niejako regulaminowo, oddając ówczesnemu cesarzowi tyle, ile trzeba i nic więcej. Nie wyrządził sobie doktoratem krzywdy – ani 30 lat temu, ani teraz (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/222398,1,doktorat-prezesa-jaroslawa-kaczynskiego). Obecnie Kaczyński twierdzi, że PRL była rządzona systemem komunistycznym.

Dlaczego wmówiono Polakom, że w latach 1944-1989 r. w Polsce był komunizm? Odpowiedź jest prosta: dlatego, aby Polacy nie byli świadomi faktu, że zachodzące w Polsce po 1989 r. zmiany społeczne są zgodne z marksistowskimi postulatami. Komunizm więc ma się Polakom kojarzyć wyłącznie z PRL, gdy tym czasem Polska może zostać skomunizowana, czego naród w ogóle nie zauważy i przeciwko czemu nie będzie już protestować.

Trockiści nienawidzą Stalina i Rosji, bo przegrali rewolucję w Rosji. Władimir Putin 13 czerwca 2012 r. podczas wizyty w Moskiewskim Muzeum Żydów i Tolerancji stwierdził: „Pomyślałem teraz o jednej rzeczy: decyzja upaństwowienia tej biblioteki została podjęta przez pierwszy sowiecki rząd, składający się w 80-85% z Żydów”. Prezydent miał na myśli bibliotekę rabina Josefa Schneersona, zmarłego lidera ruchu Chabad Lubawicz (https://marucha.wordpress.com/2013/06/21/putin-pierwszy-sowiecki-rzad-skladal-sie-glownie-z-zydow). Swoją nienawiść do Rosji przelali na Polaków.

Za największe oszustwo należy uznać fakt, że trockiści uznają lata 1944-1989 za panowanie komunizmu, nie rozgraniczając lat komunizmu 1944-1956 z latami 1956-1989.

Roman Zambrowski. Fot. za kulturaliberalna.pl

W latach 1944-1956 w Polsce były podejmowane przez władze komunistyczne różnorodne antypolskie przedsięwzięcia o charakterze sowietyzacyjnym. Jednym z nich była kolektywizacja rolnictwa, która została rozpoczęta w drugiej połowie 1948 r., Roman Zambrowski, polityk żydowskiego pochodzenia, w latach 1949–1952, nadzorował politykę forsownej kolektywizacji. Opornych represjonowano, kierując ich do obozów pracy i więzień, a synów chłopskich – do specjalnych jednostek wojskowych. Apogeum przymusowej kolektywizacji rolnictwa miało miejsce w 1953 r. Po dojściu Gomułki do władzy w 1956 r. dopuszczono do żywiołowej samolikwidacji chłopskich gospodarstw kołchozowych. Odrzucono radzieckie wzorce w Związku Harcerstwa Polskiego. Po 1956 r. wypuszczono na wolność ok. 35 tysięcy niesłusznie osądzonych osób (w tym wielu weteranów AK).

Zgodnie z obecną wykładnią tzw. polityki historycznej Polski Październik 1956 r. faktycznie nie istnieje – jest traktowany jako nic nie znaczący epizod, zręczny manewr władzy, po którym „nic się nie zmieniło”. A przecież przełomowe znaczenie tej daty w historii PRL było uznawane powszechnie. J. Kaczyński twierdzi, ze komunizm był w latach 1944-1989. Obecnie trwa powrót do źródeł rewolucji, bo Trocki powiedział: „iż trzeba było na nowo rozpocząć ruch z 1917 roku”.

Fragment przemówienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego- Apel Pamięci 13 grudnia 2016: „Tamte dni to moment, w którym komunizm już całkowicie skompromitowany i konający, wrócił do swoich korzeni. Zaczął w 1944 i 1945 roku od rządów w istocie bezpośrednio okupacyjnych, a stan wojenny to był, w innych okolicznościach, znacznie łagodniejszych, powrót do okupacji. Do czegoś, co można nazwać wewnętrzną okupacją. Pamięć o tym wydarzeniu musi trwać w narodzie, bo musi także trwać pamięć o tym, co działo się w Polsce między 1944 a 1989 rokiem. Musimy to pamiętać – to straszne doświadczenie i ciągle przekonywać tych, a wciąż jest ich dużo, którzy nie do końca nie uświadamiają sobie, z czym mieliśmy do czynienia. Czym był komunizm, czym była kolonialna zależność od ZSRR, czym był ustrój, który gwałcił wszelkie prawa”. (http://www.solidarni2010.pl/34425-przemowienie-prezesa-pis-jaroslawa-kaczynskiego—apel-pamieci-13-grudnia-2016.html). Celem J. Kaczyńskiego będzie więc tropienie stalinistów.

 

 

Polacy, a nie komuniści budowali Polskę

 

Na początku lat 90. XX w. majątek narodowy, który został rozkradziony, był wyceniony na około 400-500 mld. dolarów. Tylko w latach 1990-94 zlikwidowanych zostało w Polsce 1275 różnych zakładów produkcyjnych (Ryszard Ślązak, „Przemilczane aspekty prywatyzacyjne z lat 1990-94”). Po wojnie zaczęto rozwijać polski przemysł elektroniczny, zbudowano 93, a zniszczono 81 zakładów.

W latach 70. i 80. XX w. członków władz nazywano technokratami. Ze słownika języka polskiego: „Technokracja jest to filozoficzna koncepcja ustroju społecznego, w którym władzę sprawowaliby technicy, eksperci, organizatorzy i kierownicy produkcji, głoszona przez zwolenników niemarksistowskiej doktryny społeczno-politycznej, zakładającej, że postęp techniczny może bez rewolucji rozwiązać wszystkie konflikty społeczne”. Król Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną, a technokraci zostawili Polskę betonową.

Nazwanie PRL państwem komunistycznym niesie za sobą poważne konsekwencje. Oto one:

– zniszczenie wielkiego dorobku dwóch pokoleń Polaków, bo w myśl tej nowej interpretacji, to nie Polacy odbudowali Polskę i zbudowali przemysł, to zrobili komuniści. W ten sposób usprawiedliwia się tych, co zniszczyli po 1989 r. przemysł polski, w tym m.in. Sorosa i Balerowicza.

– podważenie granicy na Odrze i Nysie i Układu Poczdamskiego z 2 sierpnia 1945 r., a w konsekwencji traktatu z 14 listopada 1990 r. o potwierdzeniu przez Niemcy i Polskę istniejącej pomiędzy nimi granicy.

– roszczenia Czech m.in. do Ziemi Kłodzkiej. Sytuacja taka miała już miejsce w 1945 r. Ówczesny rząd Polski był nawet skłonny częściowo uwzględnić, ale pod warunkiem terytorialnych ustępstw Czechów na Zaolziu. Ostatecznie do zmiany granic jednak nie doszło. Napięcie w stosunkach Polsko-Czeskich trwało formalnie do 1947 r., kiedy podpisano układ o przyjaźni i współpracy, jednak bez ustaleń co do granic.

– potępienie akcji „Wisła”, bo ją przeprowadzili komuniści.

– w związku z potępieniem akcji ‘Wisła”, Ukraińcy wystąpią o zmianę granic. Już obecnie wysuwają roszczenia do Podkarpacia.

PiS i inni kładąc znak równości pomiędzy latami 1944-1956 a 1956-1989, (według nich, lata 1944-1989 to był komunizm), rozmywają zbrodnie stalinowskie, które nigdy nie zostały rozliczone, i przez ten znak równości, raczej już nie będą rozliczone.

 

 

Zbrodnie komunistyczne nie rozliczone

 

Kpt. Stefan Michnik, sędzia wojskowy, morderca komunistyczny, skazywał na śmierć oficerów WP, wyroki wykonano. Mieszka w Szwecji.

Mamy Dzień Wyklętych, i mamy wielu komunistycznych zbrodniarzy, którzy ich mordowali. Funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Józef Światło (Izaak Fleischfarb), zbrodniarz komunistyczny, uciekł 5 grudnia 1953 r. do USA. Po 1956, podczas procesu destalinizacji za rządów Władysława Gomułki, niektórzy żydowskiego pochodzenia funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa, m.in. Roman Romkowski (właśc. Natan Grunspau-Kikiel), Józef Różański (właśc. Józef Goldberg) czy Anatol Fejgin, zostali osądzeni pod zarzutami „nadużywania siły” i torturowania polskich antykomunistów (m.in. Witolda Pileckiego). Kilku z nich trafiło do więzień. Zdecydowana większość pozostała bezkarna, zwłaszcza poza granicami Polski, m.in. Stefan Michnik, Helena Wolińska, Salomon Morel. (http://poznan.jewish.org.pl/index.php/historia-ZwPol/Okres-PRL-u.html).

Witold Jedlicki w artykule „Chamy i Żydy” pisał: „W kształtowaniu opinii publicznej Puławianom (w partii były dwie zwalczające się frakcje: natolińczyków i puławian) udaje się dokonać jeszcze jednej niebywale zręcznej wolty. Udaje im się mianowicie wykorzystać sprawę żydowską do likwidacji tak bardzo niewygodnego dla nich problemu odpowiedzialności osobistej za wyczyny z okresu stalinowskiego. Kto tę sprawę podnosi, zostaje natychmiast okrzyczany jako antysemitą. Do akcji zmobilizowano prasę. Zaapelowano do różnych ludzi cieszących się autorytetem, którzy zaczęli publikować artykuły na temat antysemityzmu. Grupa Puławian ma wciąż w swoim ręku cenzurę, prasę i posłusznych pisarzy. Cenzura i redakcje dostają jak najbardziej liberalne wytyczne i w prasie zaczynają się pojawiać jeden po drugim odważne, reformatorskie, konsekwentnie demokratyczne artykuły, polemiki i felietony Jerzego Putramenta, Adama Schaffa, Stefana Arskiego, Zbigniewa Mitznera, Edmunda Osmańczyka, Henryka Korotyńskiego i wielu innych. Opinia publiczna zaczyna widzieć, że może liczyć na intelektualistów partyjnych. Nawet jeżeli w przeszłości błądzili, to dziś, gdy zrozumieli swoje błędy, odważnie i bez wahań piszą prawdę. Każdy więc, kto domagał się ukarania winnych zbrodni popełnionych na Narodzie Polskim przez Puławian, otrzymywał etykietę antysemity.

 

 

Żydzi w strukturach władzy komunistycznej

 

W okresie, gdy liczni wyżsi oficerowie sowieccy przybywali do Polski na prośbę Bieruta, wcześniej do wojska Polskiego napłynęła z ZSRR duża grupa średniej kadry oficerskiej pochodzenia żydowskiego. Bezpośrednim celem tej grupy było przede wszystkim wyjechać z ZSRR, bądź pod pretekstem polskości bądź pod pretekstem chęci służby w polskim wojsku. Rzeczywistym zamiarem tej grupy nie był zamiar obrony polskich interesów, lecz jak się później okazało służba obcym interesom. Perfidia tych zamiarów widoczna stała się już w roku 1948, kiedy duża ilość Żydów oficjalnie, ale potajemnie zmieniła nazwiska na polskie.

Warszawa, ul. Koszykowa 82, budynek z czasów carskich. W latach 1946-1950 siedziba Wojskowego Sądu Rejonowego.
Fot. WikiComm

W GZI (Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego) zasadnicze stanowiska kierownicze zajmowało w latach 1945-1956 30 oficerów polskich pochodzenia żydowskiego (16,9%). Stanowiska wyłącznie szefowskie (łącznie z zastępcami szefów GZI) zajmowało 17 oficerów tego pochodzenia (18,7%). Stanowiska kierownicze w GZI (z zastępcami włącznie) zajmowało 16 oficerów polskich pochodzenia żydowskiego (20,8%), zaś bez zastępców (lecz z zastępcami szefów GZI) 9 oficerów tego pochodzenia (22,5%) (http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1993-t84-n4/Przeglad_Historyczny-r1993-t84-n4-s463-485/Przeglad_Historyczny-r1993-t84-n4-s463-485.pdf).

Żydzi piastowali wysokie funkcje nie tylko w Wojsku Polskim, ale przede wszystkim w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego (UB). Według raportu, jaki w 1945 r. pułkownik Nikołaj Sieliwanowski (sowiecki doradca przy MBP) pisał do Ławrientija Berii wiadomo, że Żydzi stanowili 18,7 proc. ogółu pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (UB). Ale aż 50 proc. wśród zajmujących kierownicze stanowiska. Odsetek Żydów w MBP regularnie wzrastał przekraczając w późniejszym okresie 37 proc. ogółu. Biorąc pod uwagę, ze w okresie powojennym Żydzi w Polsce stanowili mniej niż 1 proc. w społeczeństwie, ich udział w nowej władzy komunistycznej i w systemie represji był bardzo wysoki (http://poznan.jewish.org.pl/index.php/historia-ZwPol/Okres-PRL-u.html).

Poważna koncentracja osób narodowości żydowskiej wystąpiła w Departamencie Służby Sprawiedliwości Wojska Polskiego, Najwyższym Sądzie Wojskowym, Naczelnej Prokuraturze Wojskowej oraz w sądach i prokuraturach terenowych. Nazwiska zmieniały również osoby cywilne, i to niektórzy po kilka razy.

Żydzi byli też w rządzie. Jakub Berman (1901-1984), zbrodniarz komunistyczny żydowskiego pochodzenia, należał do najściślejszego kierownictwa PZPR, wicepremier Rady Ministrów. W latach 1949–1954 był członkiem Komisji Biura Politycznego KC PZPR ds. Bezpieczeństwa Publicznego, nadzorującej aparat represji stalinowskich w Polsce, współodpowiedzialny za zbrodniczą działalność Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Koordynował przygotowywania licznych procesów politycznych, prześladowania kilkusettysięcznej rzeszy członków AK, BCh i NSZ. Miał kierowniczy udział w morderstwach politycznych. W drugiej połowie lat 40. XX wieku tak umocnił swoją pozycję w Rzeczypospolitej Polskiej, że stanowił wraz z Bolesławem Bierutem i Hilarym Mincem trójkę stanowiącą najściślejsze kierownictwo PZPR. Bez zajmowania eksponowanych stanowisk, kierował ideologią partii komunistycznej oraz aparatem terroru.

 

 

„W niewoli narodowej”

 

Jan Pietrzak przyjmuje życzenia z okazji 80. urodzin od premier Beaty Szydło. Fot. za FB Beata Szydło.

W PiS jest aż 24 posłów, którzy byli w PZPR. Wraca sprawa rzekomej współpracy ze służbą bezpieczeństwa ambasadora RP w Berlinie prof. Andrzeja Przyłębskiego. Mąż prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej miał być w latach 1979-80 tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Wolfgang”. Wacław Berczyński, b. szef Zespołu Ekspertów do badania katastrofy smoleńskiej, również był członkiem PZPR. Należał do egzekutywy partyjnej, czyli szczebla kierowniczego partii komunistycznej. Następnie tuż przed stanem wojennym w roku 1981 wyjechał z kraju i osiedla się w USA. Ludzie związani z PiS, jak np. Jerzy Targalski i Jan Pietrzak należeli do PZPR. 26 kwietnia 2017 r. z okazji 80. urodzin Jana Pietrzaka (ur. 1937 r.) w studiu Polskiego Radia zorganizowano jubileuszowy koncert satyryka. Czołowi politycy PiS byli obecni na jubileuszu Jana Pietrzaka. Premier Szydło powiedziała: „to zaszczyt stać obok mistrza”. Oprócz premier gośćmi Pietrzaka byli prezes Jarosław Kaczyński, szef MON Antoni Macierewicz, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, minister Jan Szyszko i wicepremier Piotr Gliński. No cóż, w PRL na widowni kabaretu „Pod Egidą” J. Pietrzaka bywali dygnitarze, jak gen. Moczar i Józef Cyrankiewicz. Bywalcem był Mieczysław Rakowski, naczelny „Polityki”, która sprawowała w latach 70. XX w. nad Egidą nieoficjalny patronat.

Dlaczego więc PiS i inni tak bardzo zwalczają PRL, twierdząc, że to był komunizm? Wyjaśnienie daje nam Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, który był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu.

W 1965 r. Państwowe Wydawnictwo Naukowe w serii „Omega” wydało jego skróconą wersję książki „Marksizm a jednostka ludzka”. W książce tej Schaff stwierdza: „człowiek nie może być szczęśliwy, gdy grozi mu śmierć na wojnie, gdy jest w niewoli narodowej, gdy jest pozbawiony wolności w różnych jej formach itd. itp.” Adam Schaff był pochodzenia żydowskiego, uważał PRL za państwo narodowe, i źle się w nim czuł, dlatego stwierdził, że jest „w niewoli narodowej”. Stąd prosty wniosek, że PRL była państwem narodowym, a nie komunistycznym, jak twierdzi PiS. To jest jeden z powodów, drugi jest następujący: wielu sądzi, że PiS to PRL bis, nic bardziej fałszywego. PiS to partia trockistowska, która oczyszcza państwa ze „stalinowców”, czyli z ludzi PRL. PiS realizuje program powrotu do korzeni, czyli do rewolucji bolszewickiej 1917 r.

Swym bolszewickim skłonnościom Jerzy Targalski, historyk, politolog, orientalista, działacz opozycyjny, publicysta prawicowy, były wiceprezes Zarządu Polskiego Radia S.A. daje zresztą wyraz nie pierwszy raz. Gdy za rządów PiS trafił do władz Polskiego Radia, też zorganizował czystkę personalną bez precedensu w wolnej Polsce. Twierdził wtedy, że „czyści złogi gomułkowsko-gierkowskie”. Kiedyś podobni mu z równą pasją czyścili „złogi burżuazyjne” (http://www.newsweek.pl/polska/prawica-media-dziennikarstwo-polityka-jerzy-targalski-marcin-wolski-jan-pietrzak-jerzy-jachowicz-newsweek-pl,artykuly,278588,1.html). W latach 1974–1979 należał do PZPR, a od września 1976, czyli od samego początku istnienia tej organizacji, współpracował z KOR, a następnie z KSS KOR. Jest współautorem książki „Resortowe dzieci”, choć sam jest synem komunisty. Czy Jarosław Kaczyński robiąc czystki również „czyści złogi gomułkowsko-gierkowskie”?

 

 

Neokolonializm

 

Prezes Kaczyński twierdzi, że Polska była kolonią zależną od ZSRR. A czym jest dzisiaj Polska? Po 1989 r. to Stany Zjednoczone stały za projektem przejęcia wpływów w pokomunistycznej Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce, poprzez jej gospodarcze uzależnienie, a Soros był tu głównym ich aktorem. Zniszczono i rozkradziono przemysł Polski. Tak jak w latach 1944-1956, tak samo po 1989 r. Polska stała się obszarem walki prowadzonej w sferze ideologicznej, tożsamości narodowej, kulturowej, historycznej, religijnej i moralnej, oraz ekonomicznej. Polska padła ofiarą neokolonializmu.

Współcześnie coraz bardziej terminy „imperializm” i „kolonializm” używane są na określenie przestarzałego systemu dominacji w Afryce lub gdzie indziej. Jednak powszechnie używane zaczyna być wyrażenie neokolonializm. W obecnym czasie, w wielu państwach, pod szyldem demokracji i wolności mniejszość panuje nad większością. Władza jest osiągana przez nich przez zamachy stanu, rewolucję, intrygi, korupcję i oszustwa. Rządy w byłych koloniach są co prawda sprawowane przez krajowców, lecz rzeczywistą władzę sprawują ci, co posiadają w swoich rękach banki, handel, środki masowego przekazu, środki komunikacji i transportu, przemysł, a także sprawują kontrolę nad wydobyciem surowców. Krajowcy głównie stanowią tanią siłę roboczą i są silnie uzależnieni od pracodawcy, który przeważnie jest obcy. Bezrobocie, głód i nędza, choroby są spowodowane przez nową formę kolonializmu. Po 1989 r. tak też stało się w Polsce. „Terapia szokowa” zastosowana przez Sorosa, Sachsa i Balcerowicza była oszustwem, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali 4 czerwca 1989 r. swoje głosy na „Solidarność”. Naród polski został oszukany.

W Polsce jest tania siła robocza, a robotnik został silnie uzależniony od obcego pracodawcy, by przeżyć kredyt zaciąga w obcych bankach, a zakupy robi w obcych hipermarketach. I niech ktoś powie, że to nie jest neokolonializm. Nie mamy własnego przemysłu, nie mamy tez myśli technicznej.

Kolejni kandydaci na prezydentów i premierów RP odbywają szkolenia w USA. Czy w interesie Polski, czy w interesie USA. Polska nie ma własnej polityki zagranicznej, ministrowie wykonują instrukcje administracji prezydenta USA, dotyczy to m.in. UE, Ukrainy i wrogiej polityki wobec Rosji.

Beata Szydło jest absolwentką organizowanych przez Departament Stanu USA szkoleń „The International Visitor Leadership”. Mogą w nich wziąć udział wyłącznie osoby, które według Amerykanów mają szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu.

Szydło w szkoleniu wzięła udział w 2004 roku. Sprawa dotąd nie budziła większego zainteresowania, mimo umieszczenia tej informacji na oficjalnej stronie polityk PiS, jednak ostatnio spotkała się z uszczypliwym komentarzem m.in. Stanisława Michalkiewicza. Publicysta stwierdził, że kandydatka PiS na premiera została do tej funkcji wytypowana nie przez Jarosława Kaczyńskiego – który miał nie mieć nic do powiedzenia – ale przez USA.

Wśród osób, które podobnie jak Szydło wzięli udział w tym szkoleniu jest ustępujący prezydent Bronisław Komorowski oraz były prezydent Aleksander Kwaśniewski a także byli premierzy – Donald Tusk, Hanna Suchocka, Kazimierz Marcinkiewicz i Mieczysław Rakowski (http://prawapolityka.pl/2015/07/szydlo-szkolona-przez-departament-stanu-usa/).

(Tytuł tekstu został zaczerpnięty z wypowiedzi Lenina „Cała władza w ręce rad”. Słowa te stały się mottem przewodnim demokracji rad, nie były przyjęte z entuzjazmem, bo w czasie gdy je wypowiadał SDPRR(b) (Socjaldemokratyczna Partia Robotniczej Rosji frakcja bolszewicka) miała w nich mniejszość (ok 10%). Dopiero kiedy jego partia przewodniczyła rewolucji październikowej zdobyła większość w radach, szczególnie w wielkich miastach, Moskwie i Petersburgu).

 

Stanisław Bulza

  • Na zdjęciu tytułowym: Prezes PiS Jarosław Kaczyński z Piotrem Glińskim w Fundacji Batorego, 17 października 2013. Fot. YouTube.. / wybór zdjęć wg.pco.

==================

http://www.polishclub.org/2017/05/04/cala-wladza-rece-pis-czesc-ii/?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+PolishClubOnline+%28Polish+Club+Online%29

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on May 6, 2017 by in Polityka, Polska and tagged , , .

Archives

Blog Stats

  • 538,744 hits
May 2017
M T W T F S S
« Apr    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Support Justice 4 Poland Here

Buy Now Button with Credit Cards

Your support finances this information into existence. In order for this blog to survive I would appreciate your small contribution. Thank you kindly.
=====

Twoje wsparcie finansuje istnienie tego bloga. Aby blog mógł przetrwać proszę docenić moja pracochłonną prace poprzez skromna donacje. Uprzejmie dziękuję.

Follow Justice4Poland on WordPress.com

It looks like the WordPress site URL is incorrectly configured. Please check it in your widget settings.

Enough Lies – Dosyc klamstw Walczmy z przejawami antypolonizmu

All information, data, and material contained, presented, or provided on justice4poland.com is for educational purposes only. It is not to be construed or intended as providing medical or legal advice. Any views expressed here-in are not necessarily those held by justice4poland.com
AdNovum

Prawda zawsze zwycięża

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wolna Polska - Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

AdNovum

Prawda zawsze zwycięża

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wolna Polska - Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Spory o historię i współczesność

Prywatny blog historyczny Bohdana Piętki

Polskie prawo czy polskie prawie

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

ProstoPoPolsku

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Vanishing American II

OURSELVES AND OUR POSTERITY

Dziennik Złożony

Osobiste spojrzenie na świat

Jewish Racism

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Myśl Polska

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

PrawicowyInternet.pl

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

%d bloggers like this: