Justice4Poland

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Jak zbudowaliśmy II RP ( bez pieniędzy z unii europejskiej )


II RP: Nasza duma

Międzywojenna Polska jest dla nas wzorem – dowodem na to, że Polacy mogą osiągnąć sukces ( bez pieniędzy z unii europejskiej

eis1fq.jpg

Mapa administracyjna Polski Eugeniusza Romera z 1937 r., wydana przez Książnicę – Atlas (Lwów–Warszawa)

Gdyby w 1918 czy 1919 r. bukmacherzy przyjmowali zakłady, które z państw Europy ma najmniejsze szanse na przetrwanie, Polski pewnie nawet nie braliby pod uwagę. Nikt nie postawiłby bowiem na nas złamanego grosza. Rychły upadek wskrzeszonej Rzeczypospolitej wydawał się pewny. Przede wszystkim katastrofalna była jej sytuacja strategiczna. Z jednej strony szykujący się do marszu na Europę bolszewicy, z drugiej dyszący żądzą odwetu za „wersalskie upokorzenie” Niemcy.

Sowieci i Niemcy doskonale zdawali sobie sprawę, że największym kapitałem II RP były jej młode, patriotyczne elity. I dlatego po podboju rzeczypospolitej obaj okupanci z taką determinacją przystąpili do ich eksterminacji

Niewiele lepiej wyglądała gospodarka. Kraj był spustoszony przez front wschodni wielkiej wojny. Polacy – którzy od 120 lat nie mieli własnego państwa – desperacko próbowali zbudować armię i administrację.

Co więcej, musieli połączyć w jedno całkowicie różne terytoria, które do niedawna znajdowały się w granicach trzech państw zaborczych. Zadanie to wydawało się być ponad ludzkie siły.

Co zrobili Polacy? Na początek przetrzepali skórę niemal wszystkim sąsiadom i solidnie rozepchnęli się łokciami na mapie. Zbrojnie oderwali od Niemiec Wielkopolskę i spore połacie Śląska. Litwinom odebrali Wileńszczyznę, a Ukraińcom Galicję Wschodnią. A wreszcie pobili hordy Tuchaczewskiego i Budionnego, które swój podbój świata musiały zakończyć już na przedpolach Warszawy.

Jedno z trzech

Potem Polacy zabrali się do roboty. Pomimo wrogości ze strony sąsiadów i wielkiego kryzysu, który w Polsce miał wyjątkowo silny przebieg, zjednoczyli, skonsolidowali i zmodernizowali kraj. Zbudowali Centralny Okręg Przemysłowy, Gdynię i zrealizowali szereg innych wielkich projektów. Ku zaskoczeniu świata pod koniec lat 30. Polska nie tylko wyszła na prostą, ale miała także wszelkie widoki na to, aby stać się liczącym się światowym graczem. Wszystko to przerwała wojna…

2cd71i8.jpg

Port Gdynia, Gdynia – 1930 rok / fot. domena publiczna

Czy II Rzeczpospolita była państwem idealnym? Oczywiście nie. Kraj ten miał swoje wady, żeby wymienić tylko obszary biedy na wschodzie kraju, których nie udało się zlikwidować. Drastyczne spory polityczne czy głupią i krótkowzroczną politykę wobec obywateli narodowości innych niż polska. A wreszcie fatalne kierownictwo polityczne, które przejęło schedę po marszałku Piłsudskim i lekkomyślnie doprowadziło państwo do katastrofy.

Mimo to międzywojenna Polska jest państwem, z którego jesteśmy dumni. Państwem, które pozostaje dla nas niedoścignionym wzorem. Podobnie jak tworzący ją ludzie, którzy tak bardzo różnili się od obecnych Polaków. Dwudziestolecie międzywojenne – mimo że zakończyło się dla nas tak tragicznie – jest okresem wielkiego sukcesu Polski. Aby to zrozumieć, należy cofnąć się do samego początku i zobaczyć, z jakiego punktu startowali w roku 1918 nasi poprzednicy.

Twórcy II RP mieli przed sobą znacznie trudniejsze zadanie niż twórcy jej następczyni w roku 1989. Zacznijmy od I wojny światowej, która właściwie znajduje się poza obszarem zainteresowań dzisiejszych Polaków. Polska, jako państwo, nie brała w niej udziału, wydaje się więc, że konflikt ten nas nie dotyczył. Nic bardziej mylnego. Jego front wschodni przebiegał bowiem przez nasze ziemie i była to dla Polski prawdziwa katastrofa.

Melchior Wańkowicz w swojej słynnej książce „Sztafeta” spróbował podsumować, jakie straty przyniosła nam wielka wojna. Na terenach, które miały wejść w skład II RP, zniszczono ponad 1,8 mln budynków, 56 proc. taboru kolejowego, 63 proc. dworców, 2,4 tys. mostów, 78 warsztatów kolejowych, 100 mln korców zboża i produktów rolnych. Na 4,5 mln hektarów zaprzestano upraw, wyrżnięto 4 mln sztuk bydła, wysiedlono 3 mln ludzi. Wyliczać tak można by długo – skala zniszczeń była kolosalna.

– Wincenty Witos w swoich wspomnieniach opisywał, że w niektórych miejscach na ziemiach wschodnich nie pozostał kamień na kamieniu.

  • Przecież przez to terytorium front przechodził pięć razy – mówi historyk prof. Wojciech Roszkowski.

Do tego należy dodać olbrzymi upływ krwi. W armiach zaborczych, o czym właściwie dzisiaj się nie mówi, zginęło kilkaset tysięcy Polaków – dodał.

To, że Polakom w tej sytuacji udało się wystawić potężną armię i jeszcze wygrać wojnę z bolszewikami, rzeczywiście graniczyło z cudem. – Generał Aleksander Litwinowicz napisał, że stworzenie polskiego wojska było największą improwizacją w dziejach wojskowości. W listopadzie 1918 r. w jego szeregach służyło 5 tys. ludzi, a latem 1920 r. w polu biło się już milion żołnierzy – podkreśla Roszkowski.

Gdy w roku 1922 ostatecznie ustaliły się granice Polski, liczyła ona 388 634 km kw., czyli o 76 tys. więcej niż obecnie. 66,9 proc. tego terytorium wchodziło wcześniej w skład zaboru rosyjskiego, 20,6 proc. należało do Cesarstwa Austro-Węgierskiego, a 12,5 proc. do Cesarstwa Niemieckiego. Jedyną cechą, która łączyła te ziemie, był fakt, że mieszkali na nich Polacy. Poza tym niemal wszystko je różniło.

Zdecydowanie łatwiej wyliczyć podobieństwa niż różnice. Te zabory to były trzy różne światy, trzy różne cywilizacje. Zabór pruski był zorganizowany zdecydowanie najlepiej. Potem był austriacki, a najgorzej było w zaborze rosyjskim – mówi prof. Andrzej Sowa. – Rozwój infrastruktury to jednak tylko jedna z różnic. Mieszkańcy trzech zaborów mieli różne doświadczenia, tradycje, język i mentalność.

Teoria rozbitego lustra

Podstawowym problemem, przed jakim stanęli twórcy niepodległej Polski, była komunikacja. Przede wszystkim koleje, które po prostu do siebie nie pasowały. Po zaborcach pozostały bowiem dwa rodzaje torów (szerokie w Rosji, wąskie w Niemczech i Austro-Węgrzech) oraz trzy systemy hamowania. Nie mówiąc już o innej sygnalizacji. Aby przejechać całą Polskę, na początku musiano więc się przesiadać. Dopiero w połowie lat 20. udało się całkowicie zunifikować całą sieć torów.

axjguo.jpg

Luxtorpeda uważana na symbol świetności kolei II RP (Wikipedia/public domain)

W zaborach obowiązywały różny czas, różne kodeksy prawne, a nawet inny ruch kołowy. O ile w Niemczech i Rosji jeżdżono po prawej stronie, o tyle w państwie Franciszka Józefa obowiązywał ruch lewostronny. Jadąc z Warszawy do Lwowa, w pewnym momencie trzeba było zmienić stronę jazdy, aby uniknąć zderzenia czołowego. – Oczywiście wywoływało to olbrzymie zamieszanie – mówi dr Marek Deszczyński z Uniwersytetu Warszawskiego. – Problem stanowiły również samochody. Część miała kierownice po prawej stronie, a część po lewej. Jeszcze inne, na wszelki wypadek, robiono od razu z kierownicą pośrodku. Wtedy pasowały zarówno na ulice Poznania, Warszawy, jak i Lwowa.

Na terenie Polski w 1918 r. w obiegu było sześć walut. Marka niemiecka, marka Ober-Ostu, marka polska wydawana już w Warszawie przez stworzone przez Niemców władze, korona austriacka, rubel carski oraz tzw. kierenka. – Powoli, wraz z postępem polskich wojsk i przyłączaniem kolejnych prowincji, dołączano je do strefy marki polskiej. Przypominało to nieco obecne rozszerzanie strefy euro – opowiada Deszczyński. Dopiero w 1924 r. do obiegu wprowadzono złotówkę.

Powstanie Polski doprowadziło również do rewolucji w stosunkach handlowych. – To szerszy problem dotyczący całej Europy Środkowo-Wschodniej. Przed wielką wojną w tym rejonie świata znajdowały się trzy wielkie organizmy państwowe, trzy wielkie rynki. Rosyjski, austro-węgierski i niemiecki. Po jej zakończeniu na ich miejscu powstało wiele znacznie mniejszych państw, z własnymi granicami i cłami, które stanowiły poważne bariery dla handlu. To teoria rozbitego lustra – mówi dr Deszczyński.

W ten sposób wielkopolscy fabrykanci nie mogli już sprzedawać swoich wyrobów w Niemczech, a Żydzi z Wilna wysyłać swoich towarów do Odessy i innych części olbrzymiego rosyjskiego imperium. Nie dość, że zostali odgrodzeni od swoich tradycyjnych rynków granicami, to jeszcze Niemcy prowadzili z Polską wojnę celną, a Sowiety właściwie nie kupowały za granicą przedmiotów codziennego użytku.

Kozły na dywanie

Wszystko to sprawiło, że koniunktura dla Polski była wręcz fatalna. Wystarczy wspomnieć, że na początku deficyt budżetowy II RP pięciokrotnie przekraczał wpływy do Skarbu Państwa. Dopiero na tym tle widać, że praca, którą wykonali Polacy do 1939 r., była wręcz tytaniczna. Kraj, który został najechany i rozebrany przez III Rzeszę oraz Związek Sowiecki, był już państwem w pełni ujednoliconym. Z prężną, szybko rozwijającą się gospodarką, przyzwoicie uprzemysłowionym i dysponującym jedną z najsilniejszych armii świata.

Choćby przykład przemysłu wojennego. Wyprodukowany pod koniec lat 30. polski bombowiec Łoś był jedną z najnowocześniejszych i najlepszych tego typu maszyn na świecie. Tylko pięć krajów miało możliwości technologiczne, żeby zbudować podobnie zaawansowany i nowoczesny samolot. Kupować łosie chcieli od nas Belgowie, Duńczycy, Estończycy i Finowie. Na jakim poziomie stoi obecnie nasz przemysł wojskowy i innowacyjność naszej gospodarki, nie trzeba chyba pisać.

dlkhv7.jpg

Bombowiec Łoś model w Mielcu / fot. domena publiczna

– Jak na warunki, które mieliśmy, spisaliśmy się znakomicie. Z trzech odrębnych części powstał jeden sprawnie działający organizm. Organizm, który się rozbudowywał i modernizował. Gdynia, COP, plany kolejnych reform Eugeniusza Kwiatkowskiego – mówi prof. Andrzej Sowa.

– O upadku Rzeczypospolitej zdecydowały czynniki zewnętrzne. Oczywiście nie wszędzie było tak cudownie. W niektórych obszarach wiejskich sytuacja była bardzo trudna. Mimo to II RP była krajem, który się gwałtownie rozwijał. Gdyby nie wojna, bylibyśmy obecnie na znacznie wyższym poziomie cywilizacyjnym. Gdy porównuje się dwa dwudziestolecia: 1918–1939 i obecne, tamto wcale nie wypada tak blado. Nasi przodkowie startowali ze znacznie trudniejszej pozycji wyjściowej, a osiągnęli naprawdę bardzo dużo – dodał.

– Nie ma wątpliwości, że II RP udała nam się lepiej niż III – wtóruje mu prof. Roszkowski. – Poczta, koleje, lasy państwowe, banki, urzędy, administracja. Wszystko to po 1918 r. należało zbudować od nowa. W 1989 r. odziedziczyliśmy to po PRL i musieliśmy tylko zreformować. Rozmiar pracy, jaką wykonano w latach 1918–1939, był więc znacznie większy. A jej efekty znacznie lepsze – podkreślił.

We wspomnianej „Sztafecie” Melchior Wańkowicz opisał następującą opowieść pewnego starego działacza społecznego: „Wracam właśnie od X, który został dyrektorem banku. Co za szyki, co za sale, woźni, sekretarze! Wchodzę do jego wspaniałego gabinetu, a ten marynarkę zdjął i po dywanie kozły fika.

– Cóż ty się tak cieszysz?

Stanął przede mną zziajany, oczy mu błyszczą i powiada: – Jakbyś ty zaczął od pasania bydła, a teraz dostał taki fajny bank, tobyś się też cieszył.

Jesteśmy wszyscy nieco jak ów dyrektor i myśląc o starcie Polski – cieszymy się”.

Męty na wierzch

Wydaje się jednak, że to wcale nie osiągnięcia gospodarcze czy cywilizacyjne były największym sukcesem II RP. Był nim raczej kapitał ludzki. Czyli to, co rozumiemy dziś pod pojęciem „człowieka przedwojennego”. Przez armię, urzędy, szkoły i uniwersytety niepodległej Polski przeszły miliony ludzi. Wszystkie te instytucje przyczyniły się nie tylko do unifikacji narodu – w 1918 r. Polak z Wileńszczyzny często nie był nawet w stanie zrozumieć, co mówi do niego Polak z Wielkopolski – ale wytworzyły pewien etos.

Centralnym punktem odniesienia tego etosu było pojęcie państwa jako najwyższego dobra. Oczywiście i wówczas byli ludzie traktujący Polskę jako dojną krowę, którą należy wykorzystać do obłowienia się i rozwoju własnej kariery, była to jednak postawa potępiana i ostro zwalczana. A nie reguła, tak jak to ma miejsce w III Rzeczypospolitej.

Prawdopodobnie dziś hrabia Maurycy Zamoyski, który w 1919 r. został posłem odrodzonej Rzeczypospolitej w Paryżu i nie tylko zrzekł się pensji, ale jeszcze zbudował za własne pieniądze gmach poselstwa, zostałby uznany za „frajera” albo w najlepszym przypadku za dziwaka. W II RP elity – ale nie tylko – były jednak wychowane w postawie służebnej wobec społeczeństwa.

O elitach tych niech świadczy choćby format czołowych polityków II i III RP. Z jednej strony Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Wincenty Witos, Ignacy Daszyński, Walery Sławek czy Władysław Studnicki, z drugiej… chyba nawet nie warto pisać. Kolosalną różnicę widać również w poziomie kultury osobistej, w poziomie artystycznym pisanych wówczas i dziś książek. Wartości, które dla tamtych ludzi były święte, dziś są w Polsce wyszydzane.

Czy pan wie, co przed wojną znaczyło być żołnierzem?! – mówił mi kiedyś Mieczysław Herod, weteran kampanii wrześniowej i bitwy pod Monte Cassino, kawaler Virtuti Militari. – Polacy kochali wojsko. Mundur i czapka z orzełkiem wzbudzały największy szacunek – opowiada. Gdy w III RP słyszałem, że ludzie nie chcą iść do wojska, to nie mogłem tego zrozumieć. W II RP zawsze było więcej chętnych, niż armia mogła przyjąć – dodał.

Dziś euforię salonów wzbudziła gwiazdeczka estrady, która stwierdziła, że jeżeli wybuchnie wojna, to ona „natychmiast ucieka za granicę”…

Według profesora Roszkowskiego to dzięki patriotycznemu i obywatelskiemu wychowaniu w II RP młodzi Polacy zdali egzamin podczas straszliwych lat 1939–1956.

– Pokolenie lat 1918–1920, ludzie ukształtowani w niepodległej Polsce, byli najlepszym naszym pokoleniem w XX w. Bez niego nie byłoby Państwa Podziemnego, żołnierzy wyklętych i innych form oporu wobec okupantów. Niestety do roku 1989 dociągnęły tylko strzępy tego pokolenia – powiedział prof. Roszkowski.

Sowieci i Niemcy doskonale wiedzieli bowiem, że największym kapitałem II RP były jej elity. I to dlatego po podboju Polski z taką determinacją zabrali się za ich systematyczną eksterminację. Z jednej strony Katyń, z drugiej Palmiry. Z jednej Kołyma, z drugiej Auschwitz. Zarówno dla komunistów, jak i dla narodowych socjalistów było oczywiste, że aby okiełznać Polskę, należało pozbawić ją głowy.

To właśnie zagłada elit jest jednym z głównych powodów, dla którego naród polski jest obecnie tylko cieniem narodu, zamieszkującego w latach 20. i 30. mniej więcej to samo terytorium. Pewien stary Polak, który całe dwudziestolecie międzywojenne spędził w Tarnopolu, powiedział mi kiedyś:

– Stalin przebudował nasze społeczeństwo tak, że na wierzch wypłynęły męty. Pomimo upływu trzech pokoleń nadal borykamy się ze skutkami tej społecznej inżynierii.

Niestety miał rację.

http://www.historia…./artykul/872988

=================================

http://www.paranormalne.pl/topic/39859-jak-zbudowalismy-ii-rp-bez-pieniedzy-z-unii-europejskiej/

Advertisements

One comment on “Jak zbudowaliśmy II RP ( bez pieniędzy z unii europejskiej )

  1. Rob Veggett
    April 4, 2017

    Jeszcze był polski przepiękny naszybszy wtedy na świecie parowóz PM 36-1 osiągając prędkość większą niż Luxtorpeda, bo 140-150 km/h.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Archives

Blog Stats

  • 613,268 hits
April 2017
M T W T F S S
« Mar   May »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Support Justice 4 Poland Here

Buy Now Button with Credit Cards

Your support finances this information into existence. In order for this blog to survive I would appreciate your small contribution. Thank you kindly.
=====

Wasze wsparcie umożliwia istnienie tego bloga. Jeśli identyfikujesz się z celami naszego bloga wesprzyj nas darowizną poprzez system PayPal.
Jesteśmy wdzięczni za skromne donacje.
Dziękujemy

Follow Justice4Poland on WordPress.com

All information, data, and material contained, presented, or provided on justice4poland.com is for educational purposes only. It is not to be construed or intended as providing medical or legal advice. Any views expressed here-in are not necessarily those held by justice4poland.com

ENOUGH LIES

DOSYĆ KŁAMSTW

Walczmy z przejawami antypolonizmu

Wirtualna Polonia BIS im. Włodka Kulińskiego

" - Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i Ojczyźnie podnieśliśmy głowy."

AdNovum

Prawda zawsze zwycięża

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wirtualna Polonia BIS im. Włodka Kulińskiego

" - Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i Ojczyźnie podnieśliśmy głowy."

AdNovum

Prawda zawsze zwycięża

Paradigm Shift 101

Looking at the world in a different light

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Niezłomni.com

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Niezależne Media Podlasia

Just another WordPress.com site

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wolna Polska - Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Spory o historię i współczesność

Prywatny blog historyczny Bohdana Piętki

Polskie prawo czy polskie prawie

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

ProstoPoPolsku

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Wiadomości

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Vanishing American II

OURSELVES AND OUR POSTERITY

Jewish Racism

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

Myśl Polska

Connecting true geography and detailed unfolding of wide variety of crimes perpetrated by German/Ukrainian Nazis and communist Soviet Union on the Polish nation.

%d bloggers like this: